arti napisał(a):

Większość "piłkarzy" z Hondurasu przyszłoby do nas z pocałowaniem siuraka.
Tylko, że oni się nadają raczej na budowę do taczek, niż do gry w piłkę.. co chyba już wiemy po doświadczeniach z Osmanem.
|
No pewnie w takich eliminacjach jakie ma honduras czy australia to nasza reprezentacja by po 5-0 wygrywala.Chavez to jeden z ich najbardziej rutynowanych ludzi i tylko u Maaskanta gral dobrze jedna runde, ostatni jego sezon w Wisle to poziom Czekaja,uwazam, ze wzmocnienia sa niezbedne, teraz na lawce mamy same dzieciaki,ale sciaganie egzotycznych pilkarzy tylko dlatego ,ze graja w jakiejs reprezentacji to tylko wyrzucanie kasy.