Po pierwsze jak klikam w ten twoj link to mi sie otwieraja godzinowe notowania z dnia dzisiejszego. Jak juz sobie "posteruje suwaczkiem" na okres od poczatku czyli w tym wypadku od lutego 2011 to wlasnie bardzo dobrze widac kiedy ceny spadly drastycznie i kiedy drastycznie zaczely rosnac.
Dziwnym trafem okres pomiedzy tymi drastycznymi zmianami czyli okres w ktorym ceny byly najnizsze przypada wlasnie na wrzesien/pazdziernik 2011, dokladnie ten sam, ktory opisalem wczesniej wiec dalej sie pytam w ktorym miejscu ta bzdura wg ciebie?