|
a cyrk trwa -
już wiemy, dlaczego ziemia się kręci i czemu przyjęli dzisiaj dziesięć batów na gołą dupę : (
farciarz2
Re: Juniorzy sąsiadki
25 cze 2014 - 20:57:07 Zarejestrowany: 6 l. temu
Posty: 977
Pisząc o zmianie systemu chodziło mi o przejście ze struktur państwa postkomunistycznego (jakim obecnie jest Polska) do harmonii kraju ludzi o nastawieniu prawdziwie patriotycznym (jak przed wojną), którzy takim ubeckim gts-owskim kolaborantem by gardzili.
Niestety obecnie ludzie nie wiedzą co to patriotyzm, co to przywiązanie do barw klubowych i idą po najmniejszej linii oporu tam gdzie są pieniądze tzn. do gts-u.
W czasach gdy szkoliły młodzież prawie za darmo takie szlachetne osobowości jak Ignacy Książek nikomu nie trzeba było tłumaczyć co to jest walka o klub, co to jest honor. Wszyscy kochali Cracovię mimo biedy i czuli wstręt do milicyjnego pupila władzy ludowej Wisły, która swoją pierwszoplanową pozycję zawdzięcza sowietyzacji i stalinowskiemu systemowi narzuconemu polskiemu sportowi przez ZSRR.
Stawanie po stronie sąsiadki oznaczyło upominanie się o sprawiedliwość i walkę o przywrócenie godnego miejsca klubowi bezprawnie niszczonemu przez reżim. Stawanie po stronie gts-u oznaczało aprobatę dla ubeckiej dominacji i uznanie systemu stalinowskiego w polskim sporcie jako rzecz właściwą. Cracovia i Wisła stały po przeciwnych stronach barykady. Pierwsza jako niszczona, a druga jako faworyzowana przez komunistów.
Niestety wielu obecnych ludzi tych oczywistych faktów nie rozumie. Pieniądze zniszczyły wszystko i wypaczyły pojęcie patriotyzmu i honoru.
Problem, że dziś triumfuje ten komunistyczny milicyjny twór z Reymonta czyli nic się w Polsce od czasów stalinowskich nie zmieniło.
ja bym tam dopisał jeszcze, że powojenni działacze ogniwa klubu w pasy [absolutnie bezpartyjni!] mieszkali w bunkrze a stadion był w podziemiu, skąd nieoświetlony korytarz prowadził po omacku do ukrytego włazu za ołtarzem Wita Stwosza. Towarzysze Reczek i Cyrankiewicz czy też z nowszych czasów krakauer [z Nowego Sącza, ale zawsze] Mazan tak naprawdę tylko podszywali się pod pasiaków, żeby fortelem wedrzeć się do tego niezdobytego od lat bastionu, kuźni polskiej myśli prawicowej.
są kibice i kibuce, Kraków wiedzie prym w tej sztuce
|