FraMat napisał(a):

|
Kibiców na stadionie mniej? 5 tysiecy na razie na 30 tysiecznym stadionie? jak tylko nikt nie będzie mi się wtrącał czy mogę wejść na stadion czy nie, to ok.
|
Urban by się nie powstydził.
FraMat napisał(a):

|
Nie. Będzie mi co najwyżej przykro. Nie ze względu na Bednarza, ale ze względu na ewentualny tryumfalizm niektorych nieodpowiedzialnych przygłupów.
|
Reasumując - nie ważne, że konflikt zostanie rozwiązany, ważne, że nie wyjdzie na moje (tylko na "nieodpowiedzialnych przygłupów" - to tak na przyszłość, gdybyś znowu zaczął pisać o konflikcie i braku jedności). Co za dojrzałe i merytoryczne podejście
I jeszcze będzie Ci przykro...
Cóż, myślę że większość jakoś to przeżyje.
ociec Ciemka napisał(a):

Jest konflikt na linii Bednarz - kibice zorganizowani wokół SKWK. Konflikt, którego raczej drogą obustronnych ustępstw nie da się rozwiązać. Zaszło to zbyt daleko.
Więc wybór jest prosty albo za Bednarzem albo za SKWK. Stanie w rozkroku i usprawiedliwianie tego dobrem Wisły jest raczej pomyłką delikatnie rzecz ujmując. No chyba, że ktoś olewa Wisłę. Wtedy może być neutralny.
Tak to widzę.
|
Tylko widzisz,
to nie jest konflikt na linii SKWK - Bednarz. Wielu z tych którzy nie przychodzą na mecze z powodu prezesa nie ma nic wspólnego ze Stowarzyszeniem.
Wiem, że miejscowe mózgi lubią opowiadać o zmanipulowanych masach głupich kibiców (w odróżnieniu od nich, elity intelektualnej Jacka Bednarza), rzeczywistość jest jednak o wiele prostsza: akcje takie jak wprowadzenie policji na stadion czy dawanie kilkuset losowych zakazów same z siebie będą budziły sprzeciw. Brak szacunku dla kupujących bilety i karnety, bezczelne wywiady musiały wywołać taką a nie inną reakcję. To że SKWK ją ogniskuje jest naturalne, ale to Jacuś pracowicie dokłada do pieca, robiąc sobie przy okazji polityczne plecy (chociaż chyba po nagraniu Sienkiewicza "nie bałdzo" może liczyć na efekty w postaci miejsc na liście).