|
Semir to taka baaardzo wolna wersja Meliksona. Oboje mają pewne braki w warunkach fizycznych (sa dość chuderlawi) ale własnie różnica w motoryce spowodowała, że Maor się wybił, a Semir jest dobry co najwyżej na naszą ligę. Jeżeli Zając czy Kościelniak będą mieli dobra motorykę i technikę to zawsze znajdą sobie miejsce na boisku, taki Żemło za to musi przypakować, żeby nie skończyć jak Czekaj (wysoki, drewniany i stosunkowo łatwy do przepchnięcia/pokonania w pojedynkach główkowych). Mają chłopaki potencjał, więc szkoda, żeby się zmarnował.
|