|
chodzi o to by wszystko robić z głową.
17 letni chłopaczek przyzwyczajony do treningów 3x w tygodniu jak nagle wchodzi w mikrocykl pierwszej druzyny to po prostu się rozpada. Jest tu kilku absolwentów AWF to mogą dokładniej wyjaśnić ten temat bo był już kiedyś poruszany.A to jest tylko jeden z kilku problemów, bo nagle junior wchodzi do szatni pełnej ludzi ktorych oglada w telewizji a tam moga go np. zgnoić i mentalnie przegra walkę o bycie piłkarzem.Zawiść i zazdrość to domena Polaków też w piłce nożnej, jeśli myślicie ze piłkarze z jednej szatni wszyscy się lubią to sie mylicie. Nieraz jeden drugiemu podkłada świnie tylko po to by grać w pierwszym składzie kosztem kolegi który ...jest od niego lepszy.
Nie liczy się sukces druzyny tylko sukces jednostki, dlatego wielu piłkarzy gra pod siebie. A zwykły kibice tego nie widzi tylko jara się ze pan X zrobił ruletkę na srodku boiska zapominając że mógł podać do lepiej ustawionego kolegi.
A co do Polskiej Myśli Szkoleniowej.......czy w ogóle coś takiego istnieje ? Analizując dłużej aspekty które mogą za tym przemawiać zaczynam się mocno zastanawiać czy to po prostu nie jest jakaś powielana teoria.
Ogólnie temat rzeka ale sięgając przykładow bliższych spójrzcie gdzie teraz są Ci którzy mieli być kotami : Seba Leszczak, Jonczyk, Janik ?
Przykład odwrotny : Dawid Pietrzkiewicz chłopak ze Stali Sanok. Do druzyny dostał się dlatego że jego tata był kierownikiem i go po prostu pchał a że w Sanoku się nie przelewało to w końcu udało mu się tam zadebiutować, potem chyba zagrał dobre spotkanie przeciwko Legii i jakos go wepchnęli na zmiennika Majdana? w Polonii Wawa. Zdolny menago upchał go poźniej do jakiegoś Kazachstanu a teraz jest/był na testach w Pasach. Czy miał talent jak był młody ? Ni chuja, w Sanoku byli lepsi ale nie mieli taty zaradnego jakiego miał Dawid oraz....nie mieli parcia na sukces jaki miał Pietrzkiewicz.Jego przede wszystkim nie złamała ławka oraz on chciał i wierzył ze moze coś z niego być, do tego z tego co wiem naprawde pracował, a lepsi ....lepsi nie musieli pracować bo po co skoro są najlepsi. Takie jest myślenie polskiego młodego piłkarza i tutaj trzeba pracować.
cały nasz chuligański trud tobie ukochana ojczyzno
|