Ktoś w redakcji ma straszny ból dupy:
Cytat:
...W programie obowiązkowym wycieczek odwiedzających Kraków od piątku widnieje - obok zwiedzania Wawelu, wizyty w Sukiennicach i kawy na Kazimierzu - nowy punkt: mecz w Kraków Arenie. Hala w Czyżynach zdała w piątek generalny egzamin, a polscy siatkarze wygrali z Brazylią 3:1
Kraków doczekał się miejsca, gdzie 15 tys. ludzi śpiewa hymn bez politycznych awantur, a rywale dostają gęsiej skórki nie z powodu bluzgów i fruwających rac, ale głośnego i kulturalnego dopingu. - Dziękuję Krakowowi za tak piękny obiekt dla polskiego sportu - emocjonował się Mirosław Przedpełski, prezes Polskiego Związku Piłki Siatkowej.
Przez lata Kraków był czarnym punktem na siatkarskiej mapie Polski. Sukcesy Hutnika Kraków to historia jeszcze z poprzedniego wieku, podobnie jak zawodniczek Wisły. A gdy w Polsce rozpoczął się boom na reprezentacyjną siatkówkę, Kraków obchodził się smakiem. Kadra jeździła niemal po całym kraju: od Sopotu, przez Bydgoszcz i Łódź, po Katowice. Kraków omijała szerokim łukiem, bo miał do zaoferowania tylko halę Wisły, w której wstyd byłoby przyjąć drużynę ligową, a co dopiero najlepszych siatkarzy świata...
|
Zagadka - z jakiego brukowca jest powyższy fragment
