|
A ja sie ogolnie zgadzam z tym artykulem, ktory pojawil sie na weszlo i wedlug mnie to zawodnicy Lecha byli lepiej wyszkolenii technicznie niz zawodnicy Wisly! I wlasnie o to w pilce mlodziezowej chodzi, wychowywac dobrych indywidualistow a nie koniecznie stwarzac druzyny, ktore beda wygrywaly tytuly. W tym wieku wynik tez juz jest wazny, ale bylo kilku takich przykladow, gdzie mistrzowie Polski czy tez poza Polska (mowie oczywiscie o juniorach) nie mieli zadnych dobrych talentow w swoich szeregach i zaden z zawodnikow nie zrobil powaznej kariery, vide np. ME U-18 w 2001 roku, gdzie Polska zdobyla mistrzostwo. Natomiast w druzynach, ktore zajely drugie, trzecie, itd. miejsca bylo kilku mlodych talentow, ktore pozniej zrobily "powazna" kariere.
W pierwszym meczu z Lechem Wisla wygrala moim zdaniem przede wszystkim dzieki wiekszej determinacji, agresywnosci, taktyki i dobrej skutecznosci, natomiast juniorzy Lecha przegrywali wazne pojedynki, ktore doprowadzily do bramek. Poza tym, Lech sobie zupelnie nie radzil z szybkimi atakami Wislakow i byli czesto zle ustawieni. Najlepsi zawodnicy w Wisle byli Tomasz Zajac i Kamil Kuczak, obaj maja niestety bardzo slabe warunki fizyczne i bedzie im ciezko w pilce seniorskiej (przynajmniej na najwyzszym poziomie), reszta mi sie szczerze mowiac "srednio" podobala.
Natomiast twierdzenie redaktora, ze Lech moglby wzmocnic swoja druzyne z zawodnikami jak Linetty, Kownacki i Co. jest troche jednostronne, poniewaz Wisla rowniez wychowala w tych rocznikach kilku naprawde utalentowanych pilkarzy jak Pawel Stolarski, Lucas Guedes czy Adam Buksa (podobno byl ostatnio testowany przez BVB), ktorzy z roznych wzgledow nie mogli zagrac.
|