Wyświetl pojedynczy post
Ajronek
Senior Member
 
Od: 11.2002
Skąd: że znowu

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#5616
Stary 18.06.2014, 09:32
mtk napisał(a):Wyświetl post
Zawsze możesz dostać za siedzenie w knajpie.
Nie robi na mnie wrażenia twoje "chodzenie na Wisłę" robię to znacznie dłużej i nie tylko na R22.
Nie chciałem zrobić na Tobie wrażenia. Chciałem uprzedzić argument pt. "internetowy napinacz".

Po prostu nie rozumiem, czemu z jednej strony przyrównujecie stadion do kina (pytając czy w kinie klienci odpowiadają za bezpieczeństwo) ale z drugiej, gdy ktoś próbuje na tym stadionie wprowadzić zasady zbliżone do kinowych to się oburzacie, że stadion to nie kino/teatr. Trochę konsekwencji.

Chodziłem przez wiele lat i na 10-tkę (później na C), wyrosłem z tego jak pewnie wielu starszych kibiców. Ale zawsze zależało mi na Wiśle (byłem na wszystkich meczach w Sosnowcu, na kilkunastu wyjazdach - byłoby ich więcej gdyby człowiek mógł sobie na wyjazd pojechać samemu, bez przymusu jazdy pociągiem specjalnym w grupie ludzi, z którą się nie identyfikuje, pisałem też pracę magisterską o Wiśle) i nie rozumiem jak można pod hasłami "Wisła to My" bojkotować klub przez jednego łysego Pana. Na złość mamie odmrożę sobie uszy. Nie rozumiem, ale też nie mam zamiaru nikogo obrażać z tego powodu czym czy tym bardziej odmawiać mu zasług.

Ale nikt nie ma monopolu na Wisłę, rację czy prawdę. Na świecie jest 7 mld prawd. Dlatego czy ktoś jest czy nie jest w SKWK, czy ktoś chodzi tylko na domowe mecze czy też jeździ na wyjazdy, czy ktoś ogląda mecze tylko w tv z rzadka pojawiając się na R22 nie może odmawiać mu prawa do swojego zdania. Nikt też nie powinien sobie uzurpować prawa do wypowiadania się za całą Wisłę. Kto chce niech bojkotuje, kto chce niech protestuje i wywiesza obraźliwe bannery a kto che niech nadal chodzi na mecze i dopinguje chłopaków biegających po boisku. Dlaczego od razu wyzywać się od zdrajców, łamistrajków, bandytów czy pikników?

Podziwiam i podziwiałem wiele akcji SKWK (szkoły, domy dziecka, krwiodawstwo...) ale też potępiam bicie kogoś za to, że nie śpiewa (z 10 lat temu dostało się mojemu Tacie, którego wziąłem na młyn bo sam chodziłem, od tamtej pory nie był już na żadnym meczu) albo ostrzeliwanie stadionu racami. Byłem na jednym z pierwszych spotkań organizacyjnych SKWK i się nie zapisałem bo to nie moja bajka, ale nie odmawiam im ani prawa do bycia na Wiśle ani tez prawa do zniknięcia jeśli uważają, że tak dla ich dobra będzie najlepiej. Podzielam wiele argumentów o zarządzaniu klubem (w okresie kiedy pisałem pracę magisterską 12 lat temu było jeszcze gorzej - uwierzcie mi!) jakie podnosi SKWK, ale też zgadzam się z wieloma pretensjami kierowanymi w ich stronę. Prawda zawsze leży po środku i jeśli ktokolwiek twierdzi, że to on wie wszystko i ma rację to się tylko uśmiecham pod nosem.

Niestety cała ta sytuacja jest smutna dla mnie jako dla kibica. Każdy normalny człowiek przyzna, że z kibicami za bramką wyniki na wiosnę byłyby lepsze. Ale rozumiem też kalkulację klubu, który widzi, że na kibicach z C nie zarabia a często dokłada do interesu (kary, niższe ceny biletów, mniejsze wpływy z dnia meczowego). Pewnie, że wolałbym, żeby było jak przed meczem z Cracovią gdzie był spokój, w miarę pełny stadion (średnią frekwencję do tego czasu mieliśmy wyższą niż na Legii!!) i fajną atmosferę (choć już na Cracovii ta atmosfera lżenia przeciwników mi nie pasowała) ale nikt nikogo na stadion siłą ciągnąć nie będzie.

Tyle, musiałem trochę swoich żali wylać, wiem, że nikogo nie przekonam. Nie mam takiego zamiaru. Ale jak zwykle będę na każdym domowym meczu (może i na kilku wyjazdach) i jedyne czego bym chciał to żeby Ci, których nie będzie starali się zrozumieć, że nie jestem ani pachołkiem opłaconym przez Bednarza ani kosmitą i tak samo jak dla nich tak i dla mnie Wisła to całe życie. Jeśli to pojmą to może łatwiej im będzie porozumieć się z każdym kto myśli inaczej.


W społeczeństwie owiec wolę być... barankiem :sex:
Odpowiedz cytując