Marzenia o kupnie klubu
– Chcę trenować z jakimś polskim zespołem piłkarskim i zostać jego współwłaścicielem. Najlepsza byłaby Wisła, a jeśli to nie wyjdzie, może być nawet drugoligowiec. Zrobię to latem przyszłego roku – mówił amerykański milioner. Dlaczego Wisła? W latach 90. Bragiel przebywał w Krakowie na wymianie studenckiej i zakochał się w Białej Gwieździe.
Na razie Amerykaninowi nie udało się przejąć klubu z Reymonta. Jednak nie rezygnuje z wejścia do polskiego futbolu. Dwa tygodnie temu spotkał się na Stadionie Miejskim z wiceprezesem WKS Markiem Drabczykiem. – Byłem w Polsce na służbowej delegacji. To normalne w mojej pracy. Zajmuję się najnowocześniejszą technologią. Z panem Drabczykiem rozmawialiśmy między innymi o tym, jak ona mogłaby zostać wykorzystana w futbolu – tłumaczy nam Bragiel i dodaje: – Oczywiście interesuje mnie też sytuacja Śląska Wrocław.
http://www.przegladsportowy.pl/pilka...364,1,789.html
To tak tylko w ramach ciekawostki.