|
Owszem, Brazylijczycy z Meksykiem zagrali bardzo fajny mecz, ale jednak... od Brazylii oczekiwałem znacznie więcej. ZNACZNIE. Nie mówię, że myślałem iż rozjadą Meksykanów, ale zwycięstwa byłem prawie pewien. Oczywiście - Ochoa miał dzień konia i łapał wszystko, z tym że Brazylii brakowało ognia momentami. Nie postawiłbym na ten moment zbyt wielu pieniędzy na ich końcowy sukces.
Meksyk - pozytywnie. Mam trochę dylemat z tą grupą, bo i Chorwatom i Meksykanom życzę dobrze, a raczej możliwości by obie te drużyny awansowały nie ma...
|