Wyświetl pojedynczy post
Gwiaździsty
Senior Member
 
Od: 04.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#5538
Stary 16.06.2014, 13:20
Z pojawiających się artykułów wynika, że protest coraz bardziej jest odczuwalny i przynosi efekty:

Cytat:
Fiaskiem skończyły się jednak dotychczasowe poszukiwania przez ZIS zewnętrznej firmy, która zostałaby operatorem komercyjnym stadionu i odpowiadała za koszty. ZIS bierze też pod uwagę wynajęcie zewnętrznym partnerom restauracji czy parkingów. To by jednak zablokowało możliwość oddania obiektu za określoną opłatą jednemu operatorowi, a to urzędnicy uważają za najlepsze rozwiązanie. - Prowadzimy rozmowy z różnymi firmami zainteresowanymi zostaniem operatorem. Dużym problemem jest jednak to, że wiosną na trybunach zaczęło zasiadać znacznie mniej kibiców - przyznaje Krzysztof Kowal, dyrektor ZIS. Negocjacjom nie służy konflikt, jaki wywiązał się między Stowarzyszeniem Kibiców Wisły Kraków i władzami piłkarskiej Wisły SA. Rozpoczął się on po tym, jak po rzuceniu rac podczas derbów z Cracovią, pod koniec lutego, zamknięto jedną z trybun. W odpowiedzi podczas kolejnego meczu z Ruchem Chorzów stadion i przebywający na nim kibice zostali ostrzelani racami z okolic tego obiektu. Interweniowała policja. Po tym wydarzeniu piłkarska Wisła SA wydała zakazy stadionowe dla ponad 400 osób. SKWK rozpoczęło protest i apelowało do nieprzychodzenia na mecze, dopóki zakazy nie zostaną odwieszone i z klubu nie odejdzie prezes Jacek Bednarz. W efekcie protestu średnia frekwencja z ok. 15 tys. widzów spadła do ok. 5 tys. osób na mecz. To odstraszyło kandydatów na operatora stadionu. Ich kalkulacja jest prosta, lepiej rozpocząć działalność, kiedy na stadionie znów zacznie się pojawiać co najmniej po kilkanaście tysięcy widzów i będzie można liczyć na większe dochody. Do tego nie będzie zagrożenia, że przykładowo restauracja zostanie ostrzelana racami. Wiosną ZIS prowadził zaawansowane negocjacje z firmą Trias EE (obecnie Trias VES), która chciała zostać operatorem stadionu. Pod koniec kwietnia ZIS poinformował, że nie doszło do porozumienia. Teraz Trias VES jest zainteresowany powrotem do rozmów. - Liczymy na to, że tym razem dojdziemy do porozumienia, a wcześniej klub wyjaśni wszelkie sprawy z kibicami. W obecnej sytuacji dużo trudniej jest planować zarobki i ryzyko finansowe związane z prowadzeniem stadionu - przyznaje Maciej Cłapiński, prezes Trias VES.

Czytaj więcej: http://www.dziennikpolski24.pl/artyk....html?cookie=1
Odpowiedz cytując