|
Jacek Bednarz, 4 lata w Ruchu i 6 lat w Legii, mówi o Wiśle, używając pierwszej osoby liczby mnogiej. Zarazem w stosunku do kibiców, którzy zrobili wiele dla klubu i są z nim od lat, Jacek Bednarz pozwala sobie na żenujące określenia i sformułowania.
Świat stanął na głowie.
Drugim aspektem radosnej działalności ulubieńca kosmopolitycznych elit jest fakt, że Wisła traci krocie, stając się powoli marketingowym pośmiewiskiem.
Fragmenty wywiadu polecam wydrukować i czytać sobie, gdyby kogoś naszła ochota na wyprawę na R22 (oczywiście przy założeniu, że JB dalej będzie preze... ekhm, pasożytował).
Nie uczyniłeś mnie garbatym
Dzięki Ci za to Panie
|