Odnośnie Francuza - skojarzenia z Frederiksenem są naturalne. Plus całej sytuacji taki, że nie dostanie równie absurdalnie wysokiego kontraktu. Jak ktoś sobie przypomni ściągniętych przez Bednarza lewych obrońców, to mu się z automatu zapala lampka ostrzegawcza.
Buchalik - z tego co wiem, solidny. Dla mnie Miśkiewicz tez dupy nie urywa jako bramkarz (zwłaszcza jeśli chodzi o grę nogami), więc ewentualnej podmiany nie traktowałbym jako osłabienia. Ważne, to mieć realne oczekiwania wobec niego. Na ręcznik nie wygląda, w Arsenalu tez już raczej nie zagra.
Wolę pewnego Buchalika niż testy bramkarzy z całego globu.
63.5 Kg napisał(a):

|
PS. Przy okazji brawa dla tej lysej szmaty za najnowszy pomysl wynajmowania np. jednej trybuny na mecz....
|
To wina SKWK.