rozarian napisał(a):

|
Mamy więc klasyczny przykład teorii o dobrym carze i złych bojarach. Wybacz, ale to klasyczna kacapska propaganda. Ciekawsze byłoby się dowiedzieć ile propozycji Vackxa uwalił Cupiał za pomocą RN, a szczególnie ilu młodych Polaków. Wtedy byśmy może mieli pełny obraz tego zaufania fachowcowi lub niefachowcowi V.
|
Nie twierdzę, że miał wolną rękę i mógł ściągać kogo chciał. Twierdzę że obdarzono go zaufaniem i pozwolono mu na wiele. Dano mu do zagospodarowania środki, o których jego poprzednicy mogli tylko pomarzyć. To że pozwolono mu zwiększyć wydatki na płace nie o 5%, nie o 15%, a praktycznie o 50%, oznacza że zaufano mu bardziej niż jego poprzednikom. Jeśli Valckx nie miał komfortowych warunków do pracy, to kto je miał?
Chcesz wierzyć, że zablokowano mu dobrych grajków? Ok, wierz sobie. Tylko że to czyste spekulacje. Z nazwisk pojawiający się wtedy w prasie, które ponoć RN zablokowało, kojarzę np. Milinkovicia i Despotovicia. Z perspektywy czasu, patrzą na ich dalszą karierę, to szału raczej nie robią. Czy zapomniałem o kimś, kto okazał się drugim Meliksonem?
Natomiast faktem jest to, że Valckx sprowadzał piłkarzy w większości przepłaconych. Zbudował dobry zespół, ale nie odbiegający znacznie poziomem np. od Wisły z sezonu 08/09, za to o jakieś 50% droższy w utrzymaniu.
rozarian napisał(a):

|
Jeśli chodzi o płace, to myślę że polemizujesz chyba sam z sobą, bo ja nigdy nie napisałem, że płace były na takim samych poziomie jak przed erą Holendrów.
|
Zacytowałem fragment Twojej wypowiedzi, do której się odnosiłem. Jeszcze raz, tym razem szerszy cytat:
rozarian napisał(a):

|
Jeszcze o zyskach i wydatkach. Porównaj wydatki na kontrakty i transfery Valckxa z tą zarobioną kwotą na pucharach. Tylko bez wliczania stałych wydatków jak np.obozy czy hotele oraz horrendalne zastane kontrakty (np.Garguły).
|
Z przytoczonych przeze mnie raportów ewidentnie wynika, że przed Valckxem płace utrzymywały się na poziomie ok 22 mln rocznie. Bezpośrednio przed przyjściem Valckxa spadły do ok. 13, a Valckxowi pozwolono dołożyć do tego kwotę, która jego poprzednikom miała wystarczyć na zbudowanie niemal całej kadry zespołu. Mówienie o horrendalnych zastanych kosztach, to bzdura.
Nie napisałem tego wcześniej otwarcie, bo sądzę że liczby mówią same za siebie, ale podkreślę, że wyniki finansowe kolejnego sezonu pokazują, że koszty sukcesu w pucharach przewyższają zyski z niego odniesione, bo duży przychód uzyskaliśmy w jednym roku, a z zawyżonym budżetem płacowym zmagaliśmy się znacznie dłużej.
rozarian napisał(a):

|
Mieliśmy mniejsze płace w Wiśle i... Levadię oraz Karabach i wstyd jak sk...
|
i Beitar, Barcelonę, Tottenham...
rozarian napisał(a):

|
Valckx popełnił błędy, ale działał w określonym środowisku. Jeśli ktoś próbuje wciskać ciemnotę, że wydawał kasę jak najęty, a góra przyklepywała to z naiwną ufnością, to sorry, ale faktycznie nie mamy o czym gadać (pisać).
|
Ewidentnie wydawał więcej niż jego poprzednicy i, patrząc z perspektywy czasu, przepłacał. To że pozwolono mu tak drastycznie zwiększyć wydatki na pensje moim zdaniem świadczy o zaufaniu góry, a nie o jakiejś absolutnej wolności przy podejmowaniu decyzji. Jeśli chcesz wierzyć, że blokowano mu transfery perełek, to ok, wierz sobie. Ja patrząc na transfery, które Valckx firmował swoim nazwiskiem, nie mam takiego przekonania.