Kup sobie wskaźnik neonowy kosztuje niewiele a radości co niemiara. Jeżeli do łącznika masz doprowadzone napięcie załączasz klawisze. Sprawdzasz neonówką przewody które wystają z sufitu - na dwóch powinna być faza. Z dwóch pozostałych jeden mówiąc potocznie powinien być zerem (potocznie mówiąc zerem roboczym) a drugi przewodem ochronnym (potocznie mówiąc uziemienie zgodnie z normą żółto zielony jeśli jest podłączony). Jak znajdziesz fazę ze ściany po kolei podłączasz przewody z lampy do jednej z faz ze ściany i sprawdzasz w gnieździe żarówki gdzie pojawia się faza. Jeśli pojawi się na gwincie to znalazłeś zero lampy. Łączysz go z zerem ze ściany. Jak pojawi się na styku masz fazę z lampy. Przewody żółto zielone powinny być ochronne. Ten z lampy powinien być podłączony do jej obudowy. Mam nadzieję że nie namieszałem zbytnio
