Wyświetl pojedynczy post
Ogryzek
Senior Member
 
 
Od: 03.2004
Skąd: Pod koniec VIII wieku powstało państwo Wiślan. Stolicą Wiślan jest Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#5438
Stary 10.06.2014, 08:32
miłosz

W ocenie Valxcsa (dokładnie) Basałaja i Valxcsa oraz pomysłu na Wisłę którą zaproponowali (ucieczka do przodu) jest kilak punktów.

1. Nikt nie zaprzeczy że Wisła miała się średnio przed B i V. Ale trwała i ciągle była albo 1 albo 2. Owszem bez żadnych większych sukcesów w pucharach ale wciąż silna w kraju. Pewnie prędzej czy później (5lat?) doszlibyśmy do tego do czego doszedł duet B i V na koniec ale po drodze pewnie zdobylibyśmy kilka medali w kraju nic nie wygrywając za granicą zanim osiągnelibyśmy dzisiejszy poziom.

2. Pod wodzą B i V zdobyliśmy MP oraz wyszliśmy z grupy LM. O ile MP zdobywaliśmy regularnie więc nie ma co pisać że to wielki sukces i bez B i V oraz armii zaciężnej byśmy tego nie dokonali to wyjście z grupy było sukcesem.

3. Aby ocenić skutki działania B i V nie można rozpatrywać jednego roku bo z pensjami Jaliensa czy Genkowa itd zmagaliśmy się w następnych latach. Tego nie chcesz przyjąć do wiadomości. Nie mieliśmy żadnych rezerw finansowych (jak Legia czy Lech) żeby 1 nieudany rok nie oznaczał katastrofy!

4. Sukces był okupiony sprzedażą środków trwałych w firmie przez B a potem B i V (Brożek, Głowacki, Junior Diaz itd) i zamianą na pożyczkę. Sprzedaliśmy po prostu mieszkanie a zaczęliśmy je wynajmować od nowego właściciela za wyższą cenę. Poprawiliśmy chwilowo płynność finansową i zatrudniliśmy piłkarzy z pensje nigdy wcześniej nie widziane w Wiśle. (Ilość wysokich kontraktów) Ale już nie mieliśmy nic swojego do spieniężenia jakby się noga powinęła.

5. To że nie było transferów gotówkowych to nie znaczy że były tańsze dla klubu! Np. Jaliens 3 x 350 tysięcy pensji rocznej plus bonus za podpisanie kontraktu + premia za sukcesy. Razem wychodzi powyżej miliona euro. To taniej jest kupić piłkarza za 500 tysięcy z pensją 100 tysięcy euro rocznie na 3 lata. My mieliśmy armie zaciężnych piłkarzy którzy wymęczyli ledwie wyjście z LE po czym olali granie po pensje się opóźniały.

Finansowo wyszliśmy na tym marnie, nie wylansowaliśmy żadnego młodego piłkarza do sprzedaży żeby załatać dziurę budżetową jak Legia. Oczywiście patrząc na skróty na zasadzie wpływy z LE versus pensje tamtych piłkarzy to wyszliśmy na "0". Ale skutki balastu w postaci Genkovów i innych odczuwamy do dziś (jeszcze jesteśmy mu coś winni). Spotkało nas to co Borusie Dortmund ponad 20 lat temu, zdobyli LM ale zadłużyli się tak nie miłosiernie że dopiero kilka lat temu wrócili na top, wcześniej omal nie bankrutując.

No ale był sukces - sarmackie postaw si ę a zastaw się to motto B i V. I porządziliśmy że hej omal nie spadając do IV ligi

BTW
Pracowałem z obcokrajowcami w tym miałem szefa z Holandii i od dawna wyleczyłem się ze złudzeń. Nie są to dla mnie mityczni "źli obcy" ale też nie są tak jak dla ciebie półbogowie wiedzący wszystko. Mają również sporo wad jak Polacy, więc bez taki bździn do mnie proszę
Ostatnio edytowane przez Ogryzek : 10.06.2014 o godz. 09:39.
„Pierwotnie polską barwą narodową był »karmazyn« uważany w średniowieczu za najszlachetniejszy z kolorów. Wykorzystywany był on jako symbol dostojeństwa i bogactwa. Z uwagi na cenę barwnika potrzebnego do uzyskania tego koloru mało kto mógł sobie na niego pozwolić...
Odpowiedz cytując