Wyświetl pojedynczy post
rozarian
Senior Member
 
Od: 03.2009

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#5431
Stary 09.06.2014, 22:08
jova napisał(a):Wyświetl post
dokładnie. Odpowiadał za swoją działkę i miał na jej temat informacje. Wiedział więc, że oskarża się go o wyrzucenie kupy pieniędzy w błoto i wiedział ile faktycznie wydawał. Jeśli nie marnował pieniędzy, to czemu nie ujawnił informacji o zatwierdzonych przez siebie wydatkach, tak jak powiedział o przychodach? Jeśli nie miał nic na sumieniu, to co zyskał zatajając informacje o wydatkach? Nie chciał by wyszło na jaw, że to nie on odpowiadał za straty swojego byłego pracodawcy? Czemu? Moim zdaniem to jakaś totalna fantastyka.

Powiedział o przychodach, bo te stawiają go w dobrym świetle. Przemilczał jakim kosztem osiągnięto te przychody, bo to by go pogrążyło. Proste.
To jest dopiero fantastyka. Piszesz o klubie, w którym właściciel na wieść o zakupie nieuzgodnionej kserokopiarki do biura (chodzi o początkowe lata) krzyczy na korytarzu, że to jego pieniądze (czytałem kiedyś o tym artykuł), a Ty o jakichś ogromnych, jakoby ukrytych wydatkach przez Valckxa. On nie miał swobody finansowej i pewnie musiał wszystko uzgadniać z górą. Natomiast pewnie zadziałała sława jego dyrektorowania w PSV i B.C.naprawdę mocno uwierzył, że już i teraz ma tę LM. Potem przyszedł szok i żal i konsekwencje.

Jeszcze o zyskach i wydatkach. Porównaj wydatki na kontrakty i transfery Valckxa z tą zarobioną kwotą na pucharach. Tylko bez wliczania stałych wydatków jak np.obozy czy hotele oraz horrendalne zastane kontrakty (np.Garguły). Weźmy takiego Jaliensa. Fakt, przepłacony, ale wtedy takich głosów raczej nie było. Dobrego stopera nie mielibyśmy za połowę tej kwoty. Wszystkie te przepłacone kontrakty i transfery nie zblżiąją się do zarobionej kwoty. Oczywiście, Holendrzy tez sporo tu zarobili, ale ktoś się na to zgodził, prawda?
Ostatnio edytowane przez rozarian : 09.06.2014 o godz. 22:20.
Odpowiedz cytując