raindog
Co się stało, że przestaliśmy nagle być atrakcyjni dla sponsorów ? Bo przecież przez długie lata byliśmy i to nawet na starym postkomunistycznym stadionie.
Obecnie posiadamy nowoczesny i funkcjonalny stadion, do tego nawet większy od Legii. Wybacz, ale argument o gustach stadionowych do mnie nie dociera. Może i na Legii stadion podoba się większej ilości estetów, ale sponsorów czy kibiców to raczej nie interesuje, pod względem decyzji o współpracy czy kibicowaniu Wiśle. Nie miała też znaczenia sytuacja z dwoma klubami w Krakowie, kiedy Wisła wybierała w ofertach sponsorskich. Nawet aktualnie w dobie największego kryzysu Wisły Cupiała, kibice potrafili wypełnić po brzegi nasz stadion i to z kim ? Z Legią czyli w walce o mistrza. W 1 rundzie jesiennej, Wisła miała jedną z największych średnią kibiców na stadionie, aż taką która mimo zdemolowania przez Bednarza tej średniej, na koniec sezonu zaowocowała 4 miejscem pod względem frekwencji. Czyli i rosnąca frekwencja nie mogła szkodzić ewentualnym sponsorom, do czasu jej destrukcji przez Bednarza.
Dlaczego więc innym prezesom Wisły kiedyś się udawało ze sponsorami a Bednarzowi nie ?
Cytowana przez Ciebie Legia, za czasów nieudaczników jak prezes Miklas, także miała problemy finansowe, a o sponsorach klasy Wisły, mogła tylko pomarzyć. Co się stało w tej samej Warszawie i w tym samym Krakowie, że nagle Legia nie ma problemów finansowych i ze sponsorami a Wisła zaczęła je mieć ? Rozpoznawalność marki taka sama, a nawet ostatnio z korzyścią dla Wisły.
Czym różni się prezes Leśniodorski i Mioduski od prezesa Bednarza i Cupiała ?
Leśniodorski jako prezes zapowiedział rozwój i dominację ligową na lata oraz zakończył konflikt między kibicami i Walterem, skłóconymi na śmierć i życie ( jeszcze jeden ). Zdobył mistrza i się wzmocnił transferowo, mimo większych długów Legii w ITI niż Wisły w TF. Nawet blamaż pucharowy, nie spowodował u niego redukcji budżetu, a wręcz odwrotnie - jego zwiększenie, aby znowu zdobyć mistrza ( co zrobił) i prawdopodobnie małymi kroczkami zagrać co roku lepiej w pucharach.
Bednarz jako prezes zapowiedział likwidację wszystkiego co możliwe. Ogłosił niemalże bankructwo Wisły, dopuszczając do spraw spornych ze wszystkimi, od pracowników po piłkarzy i informując wszystkich o kłopotach nie tylko finansowych, ale także z licencją Wisły na grę wogóle. Na koniec wypowiedział wojnę kibicom. Celem klubu stało się uniknięcie walki o spadek.
Oto różnica między tymi dwoma prezesami - całkowita odwrotność działań.
Kiedy żądałem jego usunięcia za tak niespotykany czarny PR na własny klub, SKWK popierało jeszcze jego szopkę z mitycznymi bandytami z Holandii. Ostrzegałem że takie strzelanie w plecy Wiśle przez czarny PR Bednarza powinno być karalne, bo jest to żywy sabotaż rozwoju klubowego, sabotaż wszelakich, nawet najdrobniejszych i lokalnych sponsorów, nie mówiąc tu o strategicznych. Wreszcie na koniec dozgonny konflikt na lini kibice i SKWK - Bednarz, przez kuriozalną bo nieodwracalną czerwoną linię Bednarza. Kto o zdrowych zmysłach, może chcieć sponsorować bankruta, którego prezes wszem i wobec ogłasza to bankructwo

Jak teraz słyszę, że TF wycofała się ze sponsoringu na koszulkach ( ciekawe czy zniknie z koszulek) to mam ochotę zapytać się tych mędrców z RN - co proponują dalej ? No bo dalsze popieranie Bednarza, tego który nigdy nie potrafił ich uwolnić od tej konieczności sponsoringu, zaowocowało ostatecznie wycofaniem się TF z tego sponsoringu, czyli jakby jeszcze jedna cegiełka w czarnym PR Bednarza wobec Wisły.
Za sabotaż tego rodzaju, Sąd powinien zakazać Bednarzowi piastowania jakichkolwiek funkcji kierowniczych gdziekolwiek. Cupiał powinien na wczoraj zrobić nowe otwarcie z nowym prezesem, który odmieni oblicze Wisły z bankruta w powracającego mistrza z pogodzonymi z klubem kibicami, co powinno zaowocować nowymi sponsorami na koszulkach, gdyż oni lgną do zapowiadających zwycięstwo i jedność, a nie upadłość i bratobójstwo. Jakakolwiek zwłoka w tej sprawie, bez względu na motywacje, świadczyć będzie o jego albo pomroczności jasnej, albo wrogich i nieczułych zamiarach wobec Wisły. Dlatego ja już nie daje Cupiałowi więcej czasu na odwrócenie spraw w Wiśle ze złych na pozytywne. Jeśli on tego nie rozumie i nie chce, to już nic Wisły nie uratuje, gdyż Cupiał i TF nie po to wycofują się z Wisły, aby ponownie w nią inwestować. Przed 4 ligą może Wisłę i Cupiała uratować tylko nowe otwarcie w Wiśle, takie jak w Legii lub podobne. Na Legii nie kalkulowali, gdy krzyczeli "jeszcze jeden" i uniknęli bankructwa, w które latami wpakował ich Walter ze swoimi nieudacznymi prezesami typu Bednarza. Krótko i na temat. Wóz albo przewóz, jeśli cicho sza ze strony Cupiała o naprawianiu Wisły i skazywanie Wisły na dalszą destrukcję ze strony antyprezesa Bednarza.
I jeszcze jedna zasadnicza różnica w podejściu Leśniodorskiego. Wszyscy się dziwią, jakim cudem Legia potrafi sprzedawać marnych piłkarzy za ogromne pieniądze ? Wyjaśnił to Leśniodorski pośrednio, ujawniając swoją filozofię sprzedaży pilkarzy. Odwrotnie do Cupiała i Bednarza nie walczy on z menadżerami i agentami piłkarskimi. Uważa on, że lepiej przy stałej współpracy systematycznie zarabiać przykładowe 3 mil euro dla klubu przy cenie za piłkarza 4 miliony i premii dla agencji 1 miliona, niż sporadycznie zarobić te same pieniądze bez premii menadżerskich a najczęściej zarabiać grosze dosłownie, omijając na rynku piłkarskim wszelkich menadżerów. Niestety Wisła Cupiała woli się sądzić z menadżerami niż z nimi współpracować. Glową muru Cupiał nie przebił i jego walka z menadżerami nic dobrego Wiśle nie przyniosła. Zamiast nadal obrażać się na świat, biznesmen taki jak Cupiał, powinien szybko się dostosować do rynku i podążyć drogą Leśniodorskiego, zapominając o pseudo oszczędnościach, wynikających ze sporadycznych najwyżej korzyści, uniknięcia marży menadżerskich i sprzedania piłkarza w podobnej sumie, co przy udziale menadżera.
Lukasz
powyższe wyczerpuje odpowiedź dlaczego nie ma na co czekać. Trzeba sprawę jak najszybciej wyjaśnić i najlepiej z Cupiałem dojść do porozumienia a nawet dalszej współpracy, ale absolutnie bez obecności szarlatana w postaci Bednarza - persony non grata na jakimkolwiek kierowniczym stanowisku zarządzania gdziekolwiek. Jeśli jednak Cupiał nie widzi potrzeby zatrzymania drogi spadkowej Wisły, bankructwo lub spadek i tak będą nieuniknione. Wtedy lepiej wcześniej niż później rozpocząć drogę oczyszczenia z długów i być może poprzez ligi niższe powrotu do ekstraklasy z nowymi nadziejami i ludźmi. Mam jednak nadzieje, że Cupiał nie dopuści do tragedii Wiślackiej.
Viper
frazesem nie jest Wisła i prawda o niej zawarta powyżej.
ps. jedynym innym wytłumaczeniem nieudacznictwa Bednarza, jest jego świadoma działalność likwidacyjna w Wiśle, ale wtedy trzeba założyć, że niewątpliwie za wiedzą Cupiała. Ja uważam jednak, że Bednarz to bardziej nieudacznik niż likwidator, choć może się mylę ?