kot napisał(a):

[...] Na jakiekolwiek tranasfery gotówkowe, na kontrakty na poziomie gry o puchary, na stadion, na bazę, na wodę i na nadzieje. A jak co wpadnie ponad bieżące długi, to prosto na konto TF w ramach długu prehistorycznego. Bednarz poza nieaktualnymi już dziś pieniędzmi od TF, nie jest zainteresowany zdobywaniem żadnych innych, jak Legia czy Amica. [...]
Szkoda, że Wisła nie ma kibiców i jest zdana na łaskę Cupiała z Bednarzem w roli zarządcy. To boli mnie najbardziej, aż do samotnego tutaj wycia nad losem porzuconej przez wszystkich Wisły.
|
1. Tak z ręką na sercu, czy któryś piłkarz z Polskiej Ligi zasługuje na zarobki 100 000 na miesiąc? Nie wmówisz mi, że 60 tyś zł/m to małe pieniądze. Po odliczeniu podatków to i tak 2x więcej niż niektórzy zarabiają w 2 lata. Może w końcu zacznie się gra w piłkę, bo wiedzą, że jak chce więcej zarabiać to trzeba lepiej grać i wyjechać na zachód. Nnie wspomniałeś jednak, że 60 tyś zł to górna granica dla
nowych zawodników.
2. Dla przypomnienia to kiedy były kontrakty jak to nazywasz "na poziomie gry o puchary" nie chroniły nas przed spektakularnymi wpadkami z Levadią Tallin, Valarengą Oslo, Dinamem Tbilisi czy Karabahem Agdam. Zdarzały się okresy dobre gry w Pucharach, jednak więcej było tych złych.