Blaszczu16 napisał(a):

|
Burliga dla mnie jest trochę za słaby. Gość bazuje głównie na zaangażowaniu bo techniki to nie ma za grosz.
|
Bez przesady, Burliga wygląda pokracznie w swoim stylu biegania i czasem mu piłka podskoczy przy przyjęciu, ale też potrafi przyjąć z zwodem w polu karnym, nie wspominając o niezłym graniu z pierwszej piłki z Semirem czy Chrapkiem, a swoim zaangażowaniem wywalczył z dwa karne i pare bramek, bo poszedł do końca. Kiedy Bunoza grał na boku obrony to nie było tak widać dobrej gry Burligi w rozegraniu, bo mogliśmy też grać drugim skrzydłem, po kontuzjach i zmianach na drugiej stronie obrony kompletnie odcięło Nam rozegranie z tamtej strony i poza wyjściem środkiem mogliśmy już liczyć tylko na Burlige w ataku.
Burliga z gościa który 'Ruch mnie nie chciał', stal się 'jedyny z żelaznej defensywy Wisły'.