Gwiaździsty napisał(a):

Od 3 kolejki zaczęła się lipna gra, nie było wtedy mowy o kontuzjach, Głowacki został kontzjowany w 6 kolejce po porażkach z Zawiszą, Ruchem u siebie i podczas przegranego meczu w Krakowie z PBB. Ta teoria więc nie sprawdza się. Tym bardziej, ze Zawisza walnął nas grając bez swoich 7 zawodników.
Już od 3 kolejki w meczu z Lechią można było widzieć, ze zespół nie ma siły, gra wolno, brakuje mu szybkosci. Jeśli to nie był efekt zajechania to czego ? Co do obenych kontuzji to Smuda jest znany z tego od dawna, że po sobie zostawia kompletnie wyeksploatowanych fizycznie piłkarzy.
Co do frajestwa, to zespół trenowany przez dobrego trenera nie przegrywa frajersko tylu spotkan w sezonie.
|
W pierwszym meczu z piastem wyglądali kondycyjnie strasznie, potem były derby i grali elegancko. Biegali aż miło także w kilku innych meczach,np. z Zawiszą u siebie co pechowo było 0:1,czy Pogonią.
Prześledziwszy rezultaty w rundzie wiosennej np. Lecha, czy Zagłębia pod wodzą Smudy nie widać tam efektu zajechania po "hardkorowych zimowych przygotowaniach". Jedynie w ostatnim sezonie z Lechem, na wiosnę grali słabiej..głównie remisując, czym przegrali walkę o mistrza.
Obecnie na polską ekstraklasę wystarcza taki ktoś jak Smuda. Potrzeba tylko więcej lepszych grajków. Natomiast na puchary potrzeba kogoś innego, z tymże ten temat to melodia przyszłości. Wraz z odpływem gotówki z TF nie ma co liczyć na jakieś osiągi w LE.