Polecam :
http://eurosport.onet.pl/pilka-nozna...e-pomaga/xbf5g
Czy przerwany mecz z Jagiellonią był najtrudniejszym momentem pana prezesury?
- Z pewnością był jednym z najtrudniejszych. Nie spodziewałem się takiej sytuacji.
Nie żałował pan zbyt bliskich kontaktów z fanami?
- Takie myślenie to
droga na skróty. Nie ma takiej zależności. Czułem zawód, ale to nie było skierowane bezpośrednio do kibiców. Na to, co się wtedy zdarzyło wpłynęło wiele czynników.
Docierały do pana opinie, że tamte wydarzenia były konsekwencją pańskiej zażyłości z kibicami?
- Oczywiście, bo wiele osób tak twierdzi. Jednak dostaliśmy raport niezależnej firmy badającej stan bezpieczeństwa stadionów i okazało się, że dialog z kibicami to jedyna właściwa droga.
Nie obawia się pan, że postrzeganie sympatyków Legii przez UEFA może zaszkodzić klubowi?
- Nie da się ukryć, że nie mamy dobrej opinii w UEFA. Na pewno to nam nie pomaga, ponieważ jest to organizacja, która kurczowo będzie się trzymać z daleka od kłopotów. Rozmawiamy na ten temat z kibicami i uważam, że w tej sprawie zrobiliśmy bardzo dużo.