jasne, ze takie zmiany nie wzbudzaja zaufania, ale tez nie sa dla mnie alarmujace
Wybory 2004
Glosow niewaznych 167 019 (2,7%)
Wybory 2009
Glosow niewaznych 132 533 (1,8%)
Wybory 2014
Glosow niewaznych 228 005 (3,1%)
I teraz jesli rozpatrujemy 2009 do 2014, to wzrost jest duzy. 2004 do 2014 juz nie za bardzo.
Wybory do Sejmu
rok 2001
3,99% glosow niewaznych
rok 2005
3,60% glosow niewaznych
rok 2007
2,03% glosow niewaznych
rok 2011
4,52% glosow niewaznych
Wiecej nie chce mi sie szukac, ale wynik niewaznych glosow w okolicach 3% nie jest czyms zaskakujacym w naszym kraju.
EDIT:
wreszcie znalazlem statystyki z innych krajow (wybrane wybiorczo) , tyle ze z roku 2009
Niewazne glosy wg kraju:
Austria 0,95%
Belgia 5.71%
Czechy 0,14%
Estonia 0,55%
Francja 1,42%
Niemcy 0,92%
Grecja 1,34%
Wegry 0,31%
Litwa 0,55%
Holandia 0,16%
wyglada na to, ze tylko Belgia nas przebija pod wzgledem liczby zlych glosow. Przy czym tak jak wspominalem wczesniej, nasze statystyki sa w miare stabilne na przestrzeni lat, wiec moze My jako narod juz tak mamy.
Co do zapobiegania w przyszlosci ( bo starych wyborow chyba sie nie da juz zweryfikowac) to jedyny pomysl jaki mam to rejestracja wideo od momentu zamkniecia lokalu wyborczego. Nagrywaloby sie wyjmowanie kart z urny, liczenie glosow i wywieszanie wynikow. W razie watpliwosci moznaby odtworzyc material w poszukiwaniu przeslanek falszerstwa.
Ale to raczej utopia.
Jeszcze zrodlo jakby ktos chcial poogladac:
http://eed.nsd.uib.no/