Ma ktoś jakieś doświadczenie z pracy jako "kontraktor" w Szwajcarii albo Niemczech?
Czy tak jak u nas trzeba samemu bulić "zusy", samemu się ubezpieczyć itp czy jest to inaczej, czytaj lepiej rozwiązane.
Bo stawki kontraktorów są kosmiczne, tyle żeby się nie okazało że jak skręcę kostkę na wycieraczce to zapłacę 2000 ojro za chirurga
