dzollo napisał(a):

Troche powagi, obronca go obiega a Czekaj sie rozglada co jest grane, chlop 2 metry, wystarczy, ze by go zastawil dobrze cialem i wypchal z pola karnego a on sie patrzy, jak by sie bal ze rywal ma zapedy homo i go weznie od tylca na polu karnym. Danch byl sam zdziwiony, ze sobie moze biegac po polu karnym jak mloda sarenka na wiosne po polance no to nam zapakowal bramy z usmiechem na twarzy.
Czekaj, Nalepa, Szewczyk, to niestety sa symbole naszego szkolenia... a w zasadzie jego brak, w Legi co jakis czas pojawia sie jakas perelka, a u nas od czasow Maleckiego rozrabiaki i Kokoszki dezertera posucha jak na pustyni. Malecki i Kokoszka tez prymusami nie sa ale chociaz ktos sie nimi zainteresowal, a sprobojcie sie pozbyc w/w trojki, chyba jedynie z C. Ronaldo w pakiecie do noszenia jego strojow.
|
Jak by w warszawie mieli takie samo wy.......enie amatorszczyzny jak u nas, to w jedenastce z łazienkowskiej biegali by chłopoczki z rocznika 2004 i huj pewnie dali by rade. A jednak u nich promuje się tylko tych wilczków którzy po pierwsze: rozwiną umiejętności u boku doświadczonych kolegów , po drugie : w przyszłości będą wzmocnieniem oraz pełnić będą pierwszoplanowe role, i po trzecie : rokują na osiągniecie warunku drugiego po 2-3 letniej inwestycji .
A u nas?
Czekaj, Nalepa, Szewczyk, Kocoń są tylko i wyłącznie efektem patologi panującej w naszym klubie. Komuś się najwidoczniej pojebały lejce i zapomniano o nadrzędnej wartości jaką jest klub.
Wszystkie ruchy czy decyzje powinny być podejmowane tylko i wyłącznie z korzyścią dla klubu a że obecnie tak nie jest, dlatego panujący klimat przypomina niestety halę produkcyjną kablociągu S.A.
Tam pracownik nie jest dobierany pod kątem przydatności dla firmy a pod kątem posiadanej znajomości lub korzyści oszczędnościowej. W efekcie towarzystwo wzajemnej adoracji swoją rączką swoją rączkę myje.
Oczywiście to było by zbyt banalne i nawet debil by się połapał koniec końców wytykając takiemu Czekajowi Nalepie czy Szewczykowi beztalencie, dlatego dodano całej sprawie szczyptę ideologi oraz zgrabnie zagrano na uczuciach kibiców.
Slogany "Stawiamy na młodych polaków" czy " Emocjonalnie związani z Białą Gwiazdą" wiadomo, muszą jakoś na nas działać, wstyd było by się przyznać że nie a już dobitka "Umierać za Wisłę" wybaczyć powinna każdą wadę...trzeba chłopaków ogrywać, dawać szansę i huj wie co tam jeszcze.
Tak to sobie ktoś założył i taki scenariusz masa realizuje.
Kibice, pora .......nąć tą patologią i zadać sobie pytanie : Kto w tej układance jest najważniejszy? Myślisz, mówisz Wisła Kraków. Dlatego z całym szacunkiem dla tych chłopaków ale obawiam się że chętnie to oni by umarli ale w klubie a jęsli juz tak bardzo chcą za klub to polecam im wziąść maczety i wypaść na miasto, będzie przynajmniej więcej korzyści. Bo jak na razie to klub umiera z nimi a w cale nie ma obowiązku tego robić.
Czy warto rozmieniać się na drobne i w imię jakiegoś tam .......enia o swoich wychowankach, zniżać się do tragicznego ich poziomu? Wisła to ma być cel im trudniejszy tym lepszy będzie wychowanek co w ostateczności z korzyścią będzie dla każdej ze stron.
Obecna sytuacja nie tylko żle służy klubowi a przede wszystkim może wyrządzić wiele szkody samym pseudowychowankom. Wspólny występ Czekaja z Nalepą może nie tylko skończyć się katastrofą pilkarską ale głównie kontuzją nosa lub w mniejszym szczęściu paraliżem w następstwie wspólnej czołowej kolizji.
W klubie mają grać najlepsi na jakich nas stać. Jeśli Etiopczyk lub Eskimos jest lepszy od wychowanków to mają grać. Jeśli nie są w stanie wygryźć takich ogórów to z całą sympatią ale szanujmy się...rozgonić towarzystwo po ligach regionalnych to mało.
Czy Etiopczyk nie będzie umierał za klub?
hmmm Wspomnienie zbiorowego gwałtu dokonanego przez stado szympansów na własnej dupie podczas toalety? będzie umierał

jak trzeba to nawet zabijał.