wolfy napisał(a):

Cóż za porażający argument przemawiający za Frycem. Idąc tym tokiem rozumowania Burdeński to prawdziwy diament. Zagrał dłużej w ekstraklasie i generalnie też dramatu nie było.
Czas pokaże. Ze Stolarskim Smuda miał rację (nie nadawał się na razie od ekstraklasy).
Ale to i tak pikuś. Jak Maaskant nie wystawiał Czekaja, to dopiero znawcy się oburzali.
|
Dobra a Paulinho skreślony kiedyś w ŁKS'ie dzisiaj podstawowy zawodnik reprezentacji Brazyli, albo bliżej Wisły - Andy Rios który wg mnie niewłaściwie był ustawiany, albo ten kolo z Kostaryki co po pół roku go skreślił Łysy, a teraz niby znalazł się w orbicie Man City.
Fryc chwilę w barwach Wisły zagrał, może nie zachwycił ale też nic nie zawalił.