|
Nie twierdzę, że to dobrze jak nie mamy kasy na zagraniczne zgrupowanie. Z drugiej strony jeżeli bieda wymusza na nas jedyne słuszne rozwiązanie to niech tak będzie. Od dawna uważałem za głupotę letnie zgrupowania ch wie gdzie za ch wie ile. Czy trawa w Austrii czy Włoszech jest bardziej zielona czy może boisko jest bardziej wymiarowe? Mamy sensowne centrum treningowe i głupotą byłoby płacić za wyjazdy na wycieczki krajoznawcze. Wyjazdy w zimie jeszcze jestem w stanie zrozumieć (chociaż też nie do końca bo trenują na zielonym a pół rundy później graja na białym) ale w lecie do Hiszpanii? Po co? Na wakacje? Prywatnie moga sobie jechać na urlop w dowolna lokalizację.
|