AYALA napisał(a):

|
w Kraju gdzie co trzecie dziecko jest głodne rzadzacy dostają 30 % głosów ? Chyba nawet Szpen i Pysio w to nie wierzą
|
Jak to nie wiesz kto na nich głosował ? Banda urzędników to jest około 750tys + głosy rodzin to lekko licząc daje 2,0mln głosów. W sektorze publicznym pracuje łącznie ok. 3,5mln odejmujemy urzędników co daje ok. 2,75mln +głosy rodzin daje ok 7,5mln. Czyli łącznie ok 9,5mln głosów od swoich. Zakładamy ,że połowa głosuje na swoich ( co wg. mnie jest bardzo ostrożną liczbą – bo jak można nie głosować na szefa „swojej firmy” skoro ciągle przyjmuje do pracy nowych i jeszcze daje podwyżki – polecam zajrzeć dane dotyczące płac w urzędach za PO w latach 2007-2011 ) zakładamy ,że jedna trzecia do wyborów idzie – jak to się wszystko odpowiednio pomnoży to wychodzi ,że od swoich dostali ok 1,58mln głosów czyli z tych 32% aż ok 71% głosów pochodzi od swoich. Reszta to osoby które mają dobre układy i konszachty z obecnymi władzami plus jacyś naiwniacy. Zresztą podobnie to działa w przypadku PSL tyle ,że na mniejszą skalę – ktoś tam wcześniej to opisywał. Tak się tworzy wierne rzesze wiernych wyborców – wiernych bo silnie związanych przez pracę i tym samym pieniądze. Dlatego tak ciężko obalić jest aktualnie rządzących tym bardziej ,że ta klastra urzędnicza się rozrasta. Czyż nie jest tak?