Wyświetl pojedynczy post
kot
Senior Member
 
 
Od: 04.2003
Skąd: Witcherland

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#5243
Stary 25.05.2014, 01:30
raindog napisał(a):Wyświetl post
.................
Dziękuje ci za szczerość, bo tak odbieram Twoją odpowiedź. Sam odpowiem Ci w ten sam sposób.

Nie mam wątpliwości, że Cupiał wszystko zaakceptował, co Bednarz wykonał i wykonuje, ale uwierz mi, że sporna akceptacja odbyła się po fakcie rozmów z Bednarzem, Smudą , Pilchem i innymi. Cupiał tak postępował od czasu gdy odsunął się na tylne siedzenie swojego Maybacha, konsultując się w spornych sprawach także z piłkarzami, zapraszając ich nawet do swojego domu.

Sprawa złotówki, to relacja wyłącznie Bednarza najpierw Pilchowi a potem Cupiałowi. Tutaj leży pies pogrzebany najprawdopodobniej. Poszły w ruch chore ambicje i być może nadinterpretacje urażonego Bednarza, na tych do niedawna sojuszników w każdej sprawie. Poszły race i zakazy i znowu race, być może zinterpretowane jako szantaż. Bednarz przekroczył wtedy rubikon i wyszedł przed szereg, karząc kibiców zbiorowo oraz odmawiając im aż do śmierci, prawa wstępu na R22. Odebrano SKWK ich przywileje i układ wspólpracy dobiegł końca. W świecie biznesu, walczy się na śmierć i życie i tutaj nie ma już miejsca na sentymenty. SKWK gra na przetrwanie Bednarza i być może Cupiała, licząc, że Cupiał odpuści, a Cupiał nie odpuszcza i utrzymuje Bednarza przy jego wymarzonym korycie. Wszystko to odbywa się kosztem Wisły i jej kasy i tyle w tym interesu Wisły.

Mimo mojej świadomości prawdopodobieństwa w/w historii, namawiam wszystkich kibiców do jedności. Jak się okazuje pikniki są języczkiem u wagi w tym konflikcie, bowiem i klub i SKWK potrzebują ich mieć i na stadionie i najlepiej za sobą. Najgorsze jest to, że Wisła potrzebuje i Cupiała i SKWK i pikników aby trwać w wyścigu ekstraklasowym. Staram się to wszystkim uzmysłowić, najlepiej jak potrafię, powołując się na swiętość, jaką powinna być dla wszystkich Wisła i jej interes. Tak naprawdę sfiksowali SKWK z Bednarzem, bo piknikom zarzucić można tylko, nadmierne jedzenie kiełbasek choć wiem, że w SKWK pracuje ogrom ludzi autentycznie oddanych wyłącznie interesowi Wisły, czego o Bednarzu nie potrafię powiedzieć, widząc od lat jego postępowanie i zachowanie.

Sektor ultrasów jest potrzebny każdemu klubowi, co coraz bardziej widać na Wiśle, ale czy SKWK stać na odcięcie się od tych kibicow lub nawet grup kibicowskich, ktorzy lub które szkodzą Wiśle, albo karami za łamanie regulaminów, albo nieakceptowalnym folklorem stadionowym, włącznie z repertuarem przyśpiewek rodem ze szpitala ludzi ułomnych umysłowo lub niedorozwojów społecznych ? Ja nie oczekuje przebicia Anglików na trybunach, ale może doczekam się wyeliminowania żenady i wulgaryzmów stadionowych, bo to urąga poczuciu człowieczeństwa europejskiego w XXI wieku a Kraków to podobno kulturowa stolica Polski i wiem, że wielu nie chce przyjść na stadion z uwagi na te demonstracje swojej obecności na stadionie, tych napinaczo- śpiewaków od wulgaryzmów ( takie typowe zachowanie dla podkreślenia swojej dominacji nad innymi poprzez "groźne" a tak naprawdę żalosne bluzganie ).

Miało nie być o kibicach, a o sprawach poważniejszych obecnie dla klubu, ale tutaj wszyscy jak widać jesteśmy zgodni. Bednarz musi odejść, dla dobra Wisły, choć zapewne z różnych powodów w naszym rozumieniu. Też nie widzę szans dla polskiej myśli piłkarskiej w klubie z ambicjami pucharowymi. Mam nadzieję, że SKWK po powrocie na stadion, odstąpi od dzielenia kibiców i powróci do złotówki na pomnik Reymana czy inne szczytne cele, a nie na bieżące potrzeby takich czy innych grup kibicowskich. Podobnie, jak mam nadzieję, że klub rozpocznie powrót do profesjonalizmu i stabilizacji oraz nie tak dawnej sławy, do czego razem i SKWK i pikniki powinni go jednakowo motywować, nie dzieląc się na kibiców sukcesu i kibiców porażki, bo tylko chory psychicznie kibic, nie jest za sukcesem swojego klubu czyli nie jest kibicem sukcesu, w najlepszym w jego możliwościach wydaniu .

ps. średnia w tym sezonie do meczu z Ruchem wyniosła coś ok 15, 5 tys a od czasu meczu z Ruchem coś ok 5 tys, choć średnią tę zrobiły 3 wiadome mecze na Wiśle, to nie będę się dochodził w tej sprawie, bo dla mnie każdy kibic jest na wagę złota, a co dopiero tysiące
Ostatnio edytowane przez kot : 26.05.2014 o godz. 12:28.
Nie ma rzeczy niemożliwych.
Odpowiedz cytując