raindog napisał(a):

Kocie, to mnie akurat ciekawi - o jakie konkretnie marnotrawstwo Ci chodzi? Dla mnie po przyjściu Bednarza - a szczególnie po pierwszym miesiącu jego rządów, już było po ptokach. No chyba, że chodzi o odrzucanie ofert sponsorów. (Zresztą wtedy zapłaciliśmy ponad 2mln złotych za Maaskanta i Stana, chociaż nie korzystaliśmy już wtedy z ich usług).
A to, że się akurat Bednarz uśmiecha to bardzo dobrze. Jeśli już mielibyśmy coś krytykować, to nieustanne mówienie, że klub jest nad przepaścią. To nie stwarza dobrych warunków do szukania sponsorów. Rozumiem pojazd po Bednarzu, ale mimo wszystko trzeba zachować jakiś poziom krytyki, bo wygląda to tak, jak sytuacja w kawale o żonie szczekającej na męża.
|
Będzie mi trudno wyjaśnić swój punkt widzenia, jeśli Ty porównujesz mnie do swojej lub czyjejś żony, szczekającej na Ciebie lub innego męża, czyli bez przyczyny, a z powodu permanentnego niezadowolenia z życia w danym małżeństwie .
Wisło moja żono, chciałbym to parafrazować, ale jak zwykle ukłonię się przed kibicem po szalu i merytorycznie się ustosunkuje do twojego braku szacunku do mojego zdania. Ale najpierw Cię zapytam :
podaj mi proszę, co w obecnej Wiśle cię satysfakcjonuje, a co boli, czyli ile powodów pozwala mieć nadzieję na przyszłość a ile czynników realnych a nie życzeniowych, tą nadzieję Ci odbiera ?
Uwierz mi, że stram się z szacunkiem z Tobą podyskutować o przyszłości Wsły, na której mi zależy mam nadzieję tak samo, jak i Tobie i dlatego jak zawsze chcę łączyć, a nie dzielić kibiców Wisły dla jej wyłącznego dobra.
Marnotrawstwo potencjału Wisły Cupiała trwa mniej więcej od czasów, gdy Cupiał zrezygnował z osobistego i oficjalnego zarządzania klubem i powierzył to zarządzanie innym, sterując jednak klubem z tylnego siedzenia swojego Maybacha, ale już nie na podstawie własnego zdania i obserwacji , lecz sugestii swoich doradców i ich manipulacji tym klubem. To oni przemienili ogromny zapał Cupiała do Wisły, w szopki Wiślackie, każdy na swój strój, zabijając w Cupiale jego dawny zdrowy rozsądek i mentalność zwycięzcy. Nie tłumaczę tu Cupiala lecz jedynie uzmysławiam mechanizm marnotrawstwa jego zaangażowania. Gdyby Cupiał postawił do końca na swój instynkt zwycięzcy i posługiwał się wyłącznie profesjonalistami, uniknąłby nadmiernego zadłużenia Wisły, wprowadził Wisłę do Europy i czerpał satysfakcję z dobrej zabawy w Wiśle na profesjonalnym poziomie.
Ale tak nie było i kolejni jego ludzie rewolucyjnie wywracali Wisłę do góry nogami zbyt często. Żadna firma nie przetrwa na topie bez stabilizacji, której Wiśle zwyczajnie zabrakło. Bednarz jest ostatnim przykładem polskiego oszołoma piłkarskiego, który poza redukcją wszystkiego, nie buduje nic a nic, przewracając wszystko do góry nogami po piłkarskich "nieudacznikach" z kraju tulipanów a nie piłki, jak Bednarz stara się to wmówić idiotom chyba, bo nie rozumnym ludziom raczej. Odejście przez niego od uprawianego od 3 lat czarnego PR wobec Wisły, byłoby mile widziane, gdyby nie odbyło się ono na rzecz albo szyderstwa o " nadchodzącym problemie bogactwa" albo żenady z uśmiechem i pompą na rzecz sponsora nieadekwatnego do takiej pompy, nawet dla biedniejszego Górnika, o Gdańsku nie mówiąc. Takie zachowanie Bednarza świadczy, że nie naprawia Wisły, a wręcz dobija ją, ośmieszając ją w tym przypadku, bo to z marketingiem dobrze rozumianym, nie ma nic wspólnego. Bednarz ostatnio zachowuje się jak smarkacz, a nie poważny szef, poważnej firmy. Ośmiesza przy tej okazji, także i TF, która mimo publicznych problemów, ma się raczej dobrze.
Jest pod ochroną przychylnych mu mediów za gnojenie kibiców Wisły Kraków, nazywanych przez niego " bandyterką" w ilości ok 10 tys osób, bo o tyle mniej więcej spadła średnia frekwencja Wisły po jego "szopce z kibolami", nieadekwatnej w żadnej mierze, do czynu niewielkiej grupki "idiotów pirotechnicznych", a wynikającej bardziej z nagłego ataku Bednarza na kibiców Wisły Kraków pod hasłem ich odpowiedzialności grupowej. Późniejsze już zimne słowa Bednarza do kibiców Wisły Kraków, aby już nigdy ich noga nie postała na R22, są jego świadomą prowokacją wobec Wisły Kraków i jest on odpowiedzialny w 100% za wygonienie ze stadionu swoją dalszą obecnością w Wiśle, blisko 10 tys kibiców Wsły Kraków, nazywanych przez niego " bandyterką", włącznie ze mną, facetem z siwą brodą do ziemi, który z "bandyterką" ma tyle wspólnego, co on z zarządzaniem, jakąkolwiek firmą.
Jeśli Cupiał to toleruje, to znowu marnotrawi nawet resztkę szansy na uratowanie Wisły i ktoś musi mu zadać pytanie - dlaczego postępuje tak irracjonalnie, gdy klub ma tak ogromne kłopoty, zagrażające bardziej degradacją sportową, a nie tylko brakiem licencji na grę ?. To już nie powinno być obojętne dla kibiców, czy Wisła upadnie, z powodu niekompetencji w zarządzaniu tym klubem. Pora zapytać Cupiała, co dalej, gdyż tak dalej być nie może ?
To jest wstęp do dyskusji i sprawa kibiców w ciągu dalszym nie będzie już przeze mnie poruszana. Są bowiem inne złe fakty związane z zarządzaniem tym klubem, które są o wiele poważniejsze od tych kibicowskich i jeśli zechcesz to je sobie wyjaśnimy krok po kroku,jak czynił tu kiedyś Markus, obnażając beznadzieje zarządzania tym klubem.
ps. nie stawiajcie swojego Ja ponad interes Wisły i przyjmijcie odpowiedź tak Mario Nh, jak i Twoją oraz moją za dobrą monetę do pojednania kibiców i wypracowania jak najszybciej - wspólnego stanowiska wobec zarządu klubu