|
Nie tylko na stadionie, czy to wśród piłkarzy czy kibiców, ale nawet na tym forum, upada wiara w Wisłę. Po raz pierwszy chyba nie istnieje temat meczowy, a jedyna dyskusja na żywo toczy się pomiędzy skłóconymi kibicami - na śmierć Wisły Kraków, zaś żałosny Bednarz podnieconym głosem z uśmiechem od ucha do ucha ogłasza na specjalnej prezentacji - sponsora, którego w Gdańsku czy Zabrzu odnotowano statystycznie najwyżej. Degrengolada Wisły Cupiała osiąga stan krytyczny.
Bogusław Cupiał - kibic nr 1 Wisły Kraków ostatnich kilkunastu lat, rozpoczął historię Wielkiej Wisły od nominacji na prezesa roku i po serii sukcesów okazało się, że cały jego wysiłek oraz zaangażowanie nie zaowocowało Wisłą profesjonalną, a obecnie stracił nie tylko wyniki i pieniądze , ale także kibiców Wisły Kraków, słuchając się doradców takich jak Rogala i inni polscy iluzjoniści. Wisłę czeka agonia w mękach z rąk nietykalnego Bednarza, bo nikt już prawie nie wierzy w powrót Cupiała zwycięskiego - odwracającego bieg wydarzeń nowym rozdaniem kart w Wiślackim pokerze. Wisła wpadła w bagno niedorozwoju Bednarzowego i słowa Smudy - Plizga jest za darmo i takiemu nie zagląda się w zęby - wskazują drogę upadku klubu, którą tylko Smuda swoimi dawnymi piłkarzami, stara się jeszcze wydłużyć o kolejny ekstraklasowy dzień, o kolejny ekstraklasowy oddech, aż kibice przyjezdni w pustce stadionowej, "uświetnią" Wiśle kiedyś, jej pożegnalny w ekstraklasie mecz. Niech nikogo nie zmyli obecny wynik Wisły, gdyż to są wyłącznie cuda Smudy a za rok moze ich już zabraknąć.
Marnotrawstwo Wisły w wydaniu Cupiała, zwłaszcza za Bednarza - woła o pomstę do nieba, gdyż tego rodzaju niemoc zarządzania, to samo destrukcja klubu i nie ma tutaj wybacz, dla dalszej tolerancji tej samo destrukcji.
Kibice powinni połączyć się na ostatnim meczu w tej rundzie i obecnemu zarządowi podziękować białymi chusteczkami ( gdyż Bednarz nie wpuści na stadion szmat na siebie samego ) oraz zażądać od Cupiała działań naprawczych klubu, aby ratować ten klub przed jego całkowitą degradacją.
Ostatnio edytowane przez kot : 24.05.2014 o godz. 16:58.
Nie ma rzeczy niemożliwych.
|