|
Socios Wisła Kraków
Od: 12.2002
Skąd: z czeskiego westernu
Offline
|
|
silver03 napisał(a): 
|
No co ty...dostają 5% likwidują demokracje, wprowadzają monarchie, królem zostaje Korwin... info od niezależnej.
|
 to juz nie wiem co robic
nczas napisał(a):
„Prawicowy” hejt na Korwin-Mikkego
Tomasz Sommer
Tego, że atakować będą Donald Tusk i jego socjalistyczna komanda, można było się spodziewać. To, że atakuje tonący Janusz Palikot i jego dziwna trzódka, to też sprawa oczywista. To, że oficerowie politycznej poprawności z TVN przedstawiają Nową Prawicę w kontekście wyczynów Rudolfa Hössa, szefa obozu w Oświęcimiu, też w sumie nie zaskakuje. Zupełnie szokujący jest jednak poziom agresji i nienawiści płynący w kierunku wolnościowców i JKM ze strony takich ośrodków jak propisowskie media braci Karnowskich, Tomasza Sakiewicza czy, niestety, „Fronda”. Dlaczego to mnie szokuje? Otóż dlatego, że ludzie z tych ośrodków mają w gruncie rzeczy podobne do naszych poglądy i zapatrywania na świat, choć pod wpływem polipoprawnego terroru boją się „głośno mówić”.
W dodatku lata temu uwierzyli niestety, że na gruncie politycznym jedynym realizatorem i przedstawicielem tych poglądów jest Jarosław Kaczyński, choć tak naprawdę nie ma on z prawicą nic wspólnego, bo w gruncie rzeczy jest odrzutem z ROAD. Gdy teraz okazuje się, że na szczęście dla prawicy ten rząd dusz Kaczyński krok po kroku traci, środowiska te, zamiast się ucieszyć, uruchamiają mechanizm, który same tak krytykują – przemysł pogardy.
I nagle największym wrogiem tych „prawicowych” mediów jest ostoja myślenia prawicowego – czyli Janusz Korwin-Mikke. Śmieje się z tego nawet tak bardzo nam wszystkim przyjazna „Gazeta Wyborcza”. Tymczasem prawda jest taka, że do stopniowego odpływania PiS w niebyt trzeba się powoli przyzwyczajać – i jest to proces dla prawicy zdecydowanie pozytywny. Rok temu pisałem, że pozapisowska prawica ma blisko 10 procent elektoratu. Teraz szacuję, że jest to może nawet 20 procent. A przecież w Platformie też jest sporo prawicowców. Po ostatnich przeprosinach Tuska za deklarowaną niegdyś chęć obniżania podatków zaczynają oni szukać nowego miejsca. Tym miejscem nie będzie na pewno PiS, bo konflikt i wzajemna niechęć zaszły za daleko. Natomiast miejscem takim może być Nowa Prawica, która, jak się okazuje, jest nadzieją młodego pokolenia. Teraz weźmie kilka procent. Ale za rok w wyborach parlamentarnych spokojnie może być już kilkadziesiąt.
Dlatego apeluję do środowiska braci Karnowskich, „Gazety Polskiej” i Frondy: porzućcie antyprawicowy hejt i udział w przemyśle pogardy, który zwykle tak krytykujecie. Nie stawajcie w jednym szeregu z Tuskiem, Palikotem, TVN i „Gazetą Wyborczą” – tylko pomóżcie nam rozpocząć prawdziwy, a nie pozorowany proces zmian w Polsce.
|
|
|