|
No ale taka prawda, stare przysłowie mawia :
Psy szczekają, karawana jedzie dalej.
Na Legii też protesty trwały w najlepsze przez parę lat i wtedy się z idiotów śmiałem, że własny klub rozpierdalają.
Teraz patrzę na to co się u nas dzieje i jestem zwyczajnie zażenowany.
Mieliśmy najfajniejszy sezon od paru ładnych lat to w kluczowym momencie kibice się wypieli na własny klub i piłkarzy bo SKWK nie doszło do porozumienia z Bednarzem w sprawie % od biletów.
A ty wolfie możesz sobie kpić w najlepsze.
To co się dzieje wokół Wisły jest zaciąganiem sobie sznura wokół własnej szyi.
Niezależnie od szlachetnych intencji, w które do końca nie wierzę.
Jakiekolwiek stowarzyszenie, kibicowskie czy nie, które próbujące w zorganizowany sposób walczyć o przywileje dla danej grupy na zasadzie szantażu i zastraszania robi źle.
Teraz jest moda na masowe dożynanie naszego klubu. A w Warszawie się wszyscy cieszą i trzymają kciuki za SKWK. Tak samo po drugiej stronie błon wszyscy mają nadzieję, że na Wiśle protest będzie trwał. Wszyscy którzy Wiśle życzą źle cieszą się z protestu SKWK. To jest muzyka dla ich uszu. Ale nie. Duma. Honor. Zasady. Ojczyzna. Rozjebmy to co kochamy, bo ktoś nas chciał zrobić w chuja.
.
Ostatnio edytowane przez s1mone : 22.05.2014 o godz. 22:10.
|