|
Co mnie osobiście zaczyna jeszcze bardziej intrygowac i jednocześnie niepokoić to zachowanie Pana Cupiala.
Człowieka którego od zawsze szanowałem.
Bo skoro pewne osoby dalej pełnią ważną funkcję w klubie, to znaczy że prezes akceptuje ich działania.
Nie uwierze natomiast w to, że właściciel nie pochylił się nad obecnymi problemami które dotknęły Wisłę.
Przykre to jest, ciężko w to wszystko nawet uwierzyć.
Finanse, reputacja, pozycja sportowa, atmosfera wokół klubu - wszystko to jest na dnie.
No ale chyba rzeczywiście Putin musiałby to wszystko puścić z dymem by rozgonic to towarzystwo i stworzyć "katharsis" pod budowę od fundamentów dobrego klubu, wróć - poukladanego klubu z stabilną polityką. Dobry klub to pojęcie względne.
|