Przecież Mikke w obu przytaczanych kwestiach mówił o całkiem innych rzeczach..
Co do gwałtu nie chodziło mu o typowy "gwałt" jakiegoś zboczeńca na niewinnej kobiecie, tylko o sytuacje między kobietą, a meżczyzną w związku/małżeństwie.. Taką "delikatną" dominacje/przymuszenie hehe Ale oczywiśce wszystkie niemal partie/media dookoła wykorzystały tę wypowiedź, jako niby jego przyzwolenie na gwałcenie napotykanych kobiet ..
Z Hitlerem też nie padło stwierdzenie, ze nie wiedział o zagładzie.. tylko o to, że nie ma na to 100% dowodów i było to porównanie (troszkę kontrowersyne

) do jakiejś tam opisywanej sytuacji i pewności Stokrotki co do swojej racji..
Żeby nie było głosuje na Ruch Narodowy..