Snow napisał(a):

Jakim kretynem trzeba byc by porownywac umieszczanie na listach swojej rodziny do nepotyzmu?
Przeciez parta polityczna to prywatny folwark jej czlonkowie robia w niej co chca i to jest calkowicie normalne.
Nepotyzm to jest gdy takie PO-PSL-PiS-SLD obejmuje wladze i obsadza swoich na dyrektorskich stolkach firm skarbu panstwa.
Dostrzegasz roznice Gwiezdzisty? Czy bedziesz dalej sie tutaj osmieszal?
|
No faktycznie trzeba byc niezłym kretynem, żeby nie łączyć umieszczenia na liście do najprostszej drogi dostępu do koryta, finansowego eldorado i politycznych kontaktów.
"Rodzina na swoim" to jego głowne hasło. K...a nawet w Korei Północnej tak licznej rodzinki się nie wpycha do koryta.
To, że wydurnia się kretyńskimi wypowiedziami w wielu kwestiach to jedno jeśli nie dotyczy to Polski. Ale jego wypowiedzi o tak ważnej dla Polski i Polaków w kwestii śledztwa smoleńskiego pokazują, że staje po stronie sowieckiej anodinowo-millerowej farsy, podważanej coraz częściej przez naukowców z całego świta. Gdyby kiedyś znalazł się w Sejmie to ze swoją grupką będzie taką samą "opozycją" dla Tuska jak obecnie palikotowy TR (klepie większość ustaw antyspołecznych).
Cytat:
Tekst kloaczny. Jadą po nim jak po burej suce. Tym razem osoba, którą względnie ceniłem. Jadą, czyli się czegoś boją.
A jeśli zechcę głosować na jakąś taką? W dupokracji mam prawo zagłosować nawet na osobę chorą psychicznie. Nikomu nic do tego.
http://wpolityce.pl/polityka/196787-...rawde-niczego-
|
Ale właśnie, nikt tu po nim nie jedzie tylko zadaje pytania. A, ze czytelnikowi i jego zwolennikowi otwierają się oczy, to się denerwuje. Naprawdę nikt nie boi się Korwina Mikke, bo w razie czego będzie w Sejmie pełnił rolę taką jak Palikot. Wspomagacza Tuska przy głosowaniach.