Tekst kloaczny. Jadą po nim jak po burej suce. Tym razem osoba, którą względnie ceniłem. Jadą, czyli się czegoś boją.
A jeśli zechcę głosować na jakąś taką? W dupokracji mam prawo zagłosować nawet na osobę chorą psychicznie. Nikomu nic do tego.
http://wpolityce.pl/polityka/196787-...rawde-niczego-