Lukasz napisał(a):

|
Nie bierzesz możliwości rozejscia się tematu po kościach? W sensie samoistnej utraty ważności banów i złotóweczki od bletu w ramach rekompensaty?
|
Nie widzę takiej możliwości. Jeżeli w klubie na to liczą - są kompletnie oderwani od rzeczywistości.
Jeżeli przetrzymają łysą pałę do sprzedaży karnetów - będzie to jasny sygnał, że nie bardzo orientują się jak mocno sobie zaszkodzili działaniami legijnego prowokatora.
raindog napisał(a):

Zabieranie piłkarzom pieniędzy które się im wisi od dłuższego czasu to patologia praktykowana w Widzewie czy ŁKS-ie.
Uzależnienie od hazardu nie jest wprost zależne od stanu finansów - piłkarze wciągają się zwykle kiedy nie muszą się liczyć z wydatkami. Nie widzę tu żadnej funkcji terapeutycznej, bardziej szansę na wydymanie piłkarza na kasę którą klub jest winny. Przypominam, że mówimy tu o Jacku Bednarzu, geniuszu który zaraz po swoim przyjściu urządzał piłkarzom z najwyższymi kontraktami "klub Kokosa" (m.in. dla Jaliensa) do czasu aż się okazało, że od ugody z nimi będzie zależała licencja. Wtedy nagle zmiękła mu rura i zaczął inaczej chrzanić.
Problem w tym, że piłkarze niekoniecznie muszą takie akcje przyjmować z entuzjazmem. Klub wałuje ich podwójnie:
- nie płacąc na czas
- nie płacąc należnej całości wynagrodzenia.
Aktualnie jesteśmy uzależnieni od dobrej woli naszych piłkarzy. Jak będą mieli wywalone, to za rok możemy się szykować na mecze z Kolejarzem Stróże.