Gwiaździsty napisał(a):

He, he, he, to chyba sam Korwin pisał o sobie ten artykuł. Stopień wazeliniarstwa rzadko spotykany. Już nie na kolanach tylko szorowanie brzuchem po ziemi. A zakończenie prawie kabaretowe
|
Możliwe... aczkolwiek do kabaretówki niezależnej jeszcze daleko. He, he, he.