Lukasz napisał(a):

Gratuluje diagnozy doktorze.
Proponuję aby Pan poszedł jeszcze o krok dalej i zwalił winę na klub - w końcu nie pomaga piłkarzom w chorobach takich jak ta. 
---
Jak pracodawca jest 'słaby' to pracownik może sobie na wiecej pozwolić. Chłopak może się cieszyć że jesteśmy biedni i w kryzysie bo gdyby nie ten fakt to z dużą dozą prawdopodobieństwa nie odnosiłby sukcesów w takim wymairze jak dziś odnosi.
Taka ta nasza drużyna - jeden robi zdjęcie fiutka i umieszcza na fejsie, inny gra na zakładach a jeszcze inny robi karierę w Gdańsku czy Szczecinie. Słabi jako klub jesteśmy i dlatego mamy takie kawiatki vel kupki.
Jak Smuda z Bednarzem ocenią że per saldo warto chłopaka zostawić - zostanie. Zadecydują inaczej - trudno. Nikt na złosc 'choremu' Buremu przecież nie robi. Nie wszyscy którzy mają talent muszą grac w piłkę - dobrze żeby Burliga na przyszłość o tym pamiętał.
|
Każdy kij ma dwa końce.
Dlaczego Bury gra u bukmachera? Bo potrzebuje siano.
Dlaczego potrzebuje siano? Bo nie ma na rachunki.
Dlaczego nie ma na rachunki? Bo są kilkumiesięczne opóźnienia wypłat z winy klubu.
Dlaczego klub ma opóżnienia? Bo łysy inaczej nie potrafi.
Więc można iść o krok dalej i zwalić winę na klub i jego sternika.
Być może, gdyby klub się wywiązywał z terminów zapisanych w kontrakcie, to Bury nie musiał by zapisów w kontrakcie łąmać...
emjot napisał(a):

|
Co do Burligi: obowiązkowo powinien się leczyć. Ale jeśli będzie wysłany, a nie sam się zgłosi to nic to nie da. Lub niewiele.
|
Tą diagnozę postawiłeś sam, czy konsultowałeś się ze specjalistą?
Ps.
Witam wszystkich po półrocznym rozbracie
