Gwiaździsty napisał(a):

hmm... no i co?
To były czasy, gdy Donald Tusk nie był jeszcze socjaldemokratą, a PO określała się jako partia konserwatywno-liberalna. Z dzisiejszych partii najbliższej jej by pewnie było do Polski Razem. Myślę, że sporo ludzi z kręgów UPR wiązała z nią spore nadzieje. Naiwność? Być może, a nawet na pewno, ale nie widzę w tym nic strasznego.
Choć nie wyobrażam sobie, żeby coś takiego mogło wypalić. Nie wierzę, by Korwin pogodził się na dłuższą metę z byciem w partii, w której nie jest największą i jedyną gwiazdą.
Swoją drogą:
Cytat:
|
- członkowie UPR będą brali udział w prawyborach Platformy, w czasie których zostaną wyłonieni jej kandydaci na posłów.
|
Jak to zabawnie brzmi dziś, gdy Donald trzyma swoją partię żelazną ręką i układa listy na podstawie tego, z kim harata w gałę.
