Wszystko to sprawka tego złego SPD co współrządzi z Merkelową i jest wspierane przez gro niemieckich dzienników i tygodników na czele z TAZ-em
Wysyp sondaży na ostatniej prostej:
CBOS 20/05
Homo Homini 17/05
TNS 16/05
KNP - 3%
PR - 2%
SP - 2%
RN - 0 %
Podsumowanie:
Ruch Narodowy, Gowin i Ziobro już o nic nie walczą. Za moment zacznie się szukanie bezpiecznych szalup ratunkowych, aby za rok dostać się do sejmu.
Palikot, PSL i KNP balansują na granicy progu. PSL raczej na pewno dostanie się, gdyż zwykle sondaże opracowywane są wśród mieszkańców większych miast, gdzie PSL ma naturalnie mniejszy elektorat niż poza nimi. Palikot i KNP mają bardzo podobną sytuację, gdyż jedynie co może ich uratować to niska frekwencja (najlepiej w okolicach 20%) oraz brak mobilizacji swoich wyborców przez PO i PiS w ostatnich dniach kampanii.
Słaby Palikot oznacza sukces SLD, więc coś czuję, że będzie podobny efekt jak 3 lata temu i LSD osiągnie w wyborach wynik przekraczający 10%.
Natomiast jeśli chodzi o walkę PO vs PiS to rozegra się ona pod względem mobilizacji elektoratu i ostatnia prosta zdecyduje, która partia zwycięży, bo do tej pory idą łeb w łeb. Sądzę, że prounijny charakter PO oraz temat bezpieczeństwa i Ukrainy, który będzie podgrzewany przed niedzielnymi wyborami w Kijowie zdecyduje o wygranej PO. Relacje na żywo całą sobotę i niedzielę z Kijowa w czasie naszej ciszy wyborczej będą istotnym argumentem dla prounijnych wyborców.
Zapowiada się upalna niedziela, więc lemingi z dużych miast wyjadą nad wodę, albo na Mazury na weekend, więc raczej nie będą głosować poza miejscem zamieszkania. Dodatkowo jest to ostatni weekend komunijny w tym roku, więc sporo rodzin ominie możliwość głosowania w wyborach do PE.
Przy niskiej frekwencji i mobilizacji Korwinowców mogą oni stać się 5-tą siłą w polskiej polityce kosztem Palikota co wg. mnie jest bardzo prawdopodobne.
Moje typy na wybory:
PO - 29%
PiS - 27%
SLD - 11%
PSL - 7%
KNP - 5%
Palikot - 4%
PR - 3%
SP - 2%
RN - 1%