Prawda jest taka, że patologii w piłce jest tyle ile w normalnym codziennym życiu. Baumany, Palikoty i inne JKM

Gdyby to miało jakieś ręce i nogi, to byłoby ok, ale niestety.
Już nie chodzi o tej mityczny spisek warszawski, lewych sędziujących czy koperty pod stołami.
Chodzi o ludzi w zarządach, menagerów i całą resztę.
Słabe to jest i nic nie zapowiada zmian.
Jak kopaczowi się chce, to kopnie. Dodajmy do tego hordę kalekich zagranicznych mistrzów w opierdalaniu się i mamy obraz nędzy i rozpaczy.
Przecież takie zespoły jak Zagłębie Lubin to jest parodia prowadzenia klubu. Kasa jest, piłki nie ma... Znajdzie mi ktoś podobne przypadki w cywilizowanym świecie?
Szkolenie młodzieży? Nie w Polsce. Jak już ktoś w miarę kopie piłkę i chce przejść do Lecha,Wisły,Legii to minimum 403923 milionów bo młody i ma zęby

Nikt tyle nie da, to jedzie na zachód/wschód i zamiast rozwijającego się talentu, który byłby podporą reprezentacji mamy Borysiuków,Furmanów ( ostatni mecz polecam...parodia ) oraz innych Stolarskich.
Chciałbym dożyć chwili, w której Wisla,Legia,Gornik,Ruch,Widzew czy nawet Lech to silne, poukładane kluby z profesjonalnym zapleczem, szkółką i normalnym zarządem. Oczywiście nie tak bogate jak żyjące na kredyt Barcelony, ale na odpowiednim poziomie jak na duży kraj w Europie.
38 milionów ludzi, internet w każdym domu, a mentalność jak w wiosce z dawnej epoki.