Wyświetl pojedynczy post
Matejas_
Senior Member
 
 
Od: 09.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3278
Stary 20.05.2014, 08:47
kot napisał(a):Wyświetl post
Absolutna zgoda z wolfy. Bednarz bez względu na wielkość budżetu każdego klubu, doprowadzi ten klub do zapaści tak finansowej, jak i sportowej. On nie ma najmniejszego pojęcia o zarządzaniu klubem, a tym bardziej o transferach i roli dyrektora sportowego. Tak było w Legii, gdzie go chyba pogonili na zawsze, jak i w Wiśle, o Ruchu Chorzów nie mówiąc, bo tam na nazwisko Rogala i jego pupilek, mają raczej "awersję intensywną" wobec nich . Adwokatem prawdopodobnie też jest żadnym, skoro zawiesił swoją praktykę, podobnie jak swoją firmę menadżersko piłkarską, na rzecz pensji "niewypłacalnego" Cupiała jak sam Jacek twierdzi ( Wisła=Cupiał). Jaką rolę końcową w Wiśle odegra ta "łysa marionetka" Cupiała, wie tylko Cupiał czyli reżyser tej ostatniej i przykrej historii Wisły - już nie Wielkiej lecz Biednej - z Bednarzem w roli głównej ?

ps. jak głosi plotka, obecnie Jacek szuka nowych wyzwań i podobno promuje się "kibolami" Wisły na polityka. Nic dodać. Nic ująć. A czego w Wiśle szuka obecnie Cupiał ?
I nawet jak pójdzie w piz... zostawi Wisłę taką jaką zastał !! Każdy temat, w którym poruszane są kwestie Cupiała i Bednarza powinien być zatytułowany "PIERD_LENIE O CHOPINIE", bo nikt nie ma pojęcia o tym co się dzieje w tym klubie i nikt nie jest w stanie przewidzieć, w którym to kierunku pójdzie. Wiadome jest jedno, że trzeba przeczekać do końca sezonu kiedy zrobią bilans strat i zysków. Dobrze nie jest i bez znalezienia sponsora strategicznego raczej nie będzie, skoro na dzień dzisiejszy spłaca dłużników. Gdyby nie zaległe roszczenia, zapewne działalność w sezonie 2013/14 w pełni by się bilansowała, a tak by spłacić starych dłużników zabieramy tym, co w klubie działają aktualnie. Smuda sam zrezygnował z kasy na rzecz zawodników i Wisła mu wisi za ostatni kwartał, bo sam dobrze wie że jak zawodnik nie dostanie kasy, to nawet go batem do biegania nie zmusi. Patryk "bóg trybun" Małecki przecież nie napierał, że nienawidzi rządzących tym klubem, dlatego że brakowało mu ciepłej wody w szatni, tylko rozeszło się o kasę. Teraz się własnie okazuje, kto jest Wiślakiem, a kto najemnikiem... zostali Ci którym na klubie zależy. Smuda nigdy nie ukrywał, że Wisła dla niego znaczy wiele i chce pomóc, bo już nie raz mu się udawało. Kiedyś napisałem, że wolał bym Wisłę, w której grają wychowankowie, chciałbym by na każdym meczu stadion pękał w szwach i niekoniecznie musimy corocznie wygrywać ligę. I tak tez by było... ale w Krakowie taka moda panuje, że na topowe mecze się tylko chodzi, bo kto będzie oglądał Podbeskidzie czy Zawiszę. Jak Wisła nie idzie na mistrza, to już zainteresowania meczami nie ma. Do tego doszedł bojkot i już wogóle na trybunach zrobiła się "okręgówka". A szkoda, bo jest szansa by wyjśc na prostą. Budżet niestety musi być oparty na danych, które mają pokrycie w stanie rzeczywistym. Dotyczy to zarówno wpływów, jak i wydatków. Bednarz nie może prezentować przychodów spółki na podstawie "ewentualnych" wpływów, które w znacznej części nie zostaną zrealizowane. Nie może sobie założyć że "jak znajdziemy sponsora to będziemy mieli 3 miliony", czyli tyle ile klub ekstraklasy potrzebuje na miesięczne utrzymanie. W każdym przedsiębiorstwie warianty optymistyczne kończą się tym samym. Przyszli Holendrzy i koszty działalności były przez nich dopasowywane do założeń Cupiała, czyli do Ligi Mistrzów. Podpisali kilka milionowych kontraktów, co w efekcie doprowadziło do sytuacji, w której to klub boryka się z dużym deficytem finansowym. Dziś wiemy, jak wiele zobowiązań zostało zaciągniętych bez żadnego pokrycia. Dlatego jedynym wyjściem jest ograniczenie kosztów działalności bieżącej, renegocjacja warunków zawartych przez Stana kontraktów i umów oraz pozyskanie środków finansowych na ustabilizowanie całej sytuacji. Wprowadzenie modelu biznesowego powinno przynieść pozytywne efekty. Nie od dziś wiadomo, że zadłużenie Wisły nie wynika z tego że Wisła wisi Cupiałowi czy TF, bo kwoty te stanowią koszty zawodników zakontraktowanych przez pana Stana. Stanowi i Robertowi M też wiszą, wiszą tym co już odeszli, wiszą tym z którymi już kontrakty polubiwnie rozwiązali, wiszą tym którzy jeszcze grają, a wydatki te będą prawdopodobnie jednymi z najwyższych w historii klubu. To tak jakby jeden z drugim wziął kredyt nan zakup mieszkania pod wynajem, bo przecież mi się to będzie bilansować, a wpływy z wynajmu pokryją ratę kredytu i może nawet stówka zostanie. Tylko co jeśli nadejdzie okres, że nikt tego mieszkania wynająć chciał nie będzie? Co jeśli Wisła jednak do LM nie wejdzie i kasa do klubu nie wpłynie? Co jeśli dodatkowo nie będzie się udawało znaleźć sponsora bo poziom sportowy za niski i brak jest zainteresowania? Zawsze z pomoca przyjda kibice, którzy przeciez z klubem są na dobre i na złe... ale też im się w dupie poprzewracało, bo w dobie kryzysu rządają zwolnienia trenera, dyrektora sportowego, odejścia właściciela, chcieli by niemal że rzadzić tym klubem!! Nikt nie chciał ustąpic, to bojkotują... rozpasało się towarzystwo i biadolą "jak to nie było dobrze za nieboszki Austrii i czasów miłościwie nam panującego Franciszka Józefa". Niestety historia nie raz pokazała, że zawsze po latach tłustych przyjdą te chude. Kiedyś my, potem Lech, teraz Legia...

funkykoval napisał(a):Wyświetl post
NIe ma takiego klubu jak Wisła Kraków S.S.A. - skoro pieczołowicie to wypisałeś, to zwróć uwagę, że o jedno S. za dużo.....
Fakt... zmienia to tyle, że Wisła już nie jest Sportową Spółką, tylko poprostu Spółką, bo ze sportem coraz mniej to zaczyna mieć wspólnego, bardziej to przypomina kabaret.
Ostatnio edytowane przez Matejas_ : 20.05.2014 o godz. 09:41.
Odpowiedz cytując