Paweł napisał(a):

To nie jest sprawa drugorzędna. To jest sprawa kluczowa i wymaga wyjaśnienia. Jeśli ktoś nie widzi różnicy między szeroko pojętą gra u bukmachera, a obstawianiem meczów przeciwko swojej drużynie (czyli gdy ma się realny wpływ na powodzenie zakładu i zachodzi ewidentna sprzeczność interesów) to jest po prostu ograniczony. Póki co nikt (poza kilkoma anonimowymi osobnikami z tego forum) Burligi o to drugie nie oskarża. Gradacja kar w regulaminie rozgrywek pokazuje, że jednak można inni też widzą możliwość złamania tego zakazu z różnym stopniem naganności.
PS. To sugerowanie, że Burliga grał na "swoje" kartki to już naprawdę przegięcie i dziwię się, że jest na tym forum tolerowane. Jednak nikt nie potrafi gnoić bardziej piłkarza, niż "właśni" kibice.
|
Dlatego najpierw trzeba by ustalić, co obstawiał, co nie powinno być jakoś szczególnie trudne a potem obrzucać piłkarza błotem. CO do ewentualnej kary finansowej to byłaby chyba tylko na papierze, patrząc na to jakie zaległości wobec piłkarzy ma klub.