hawaiisurfer napisał(a):

Zapomnijmy o tym meczu tak jak zapomnieliśmy o 5:1 sprzed 9 lat, a Legia o 4:0 sprzed 4 lat. Wiadomo - ciężko na sercu, ale tak to już niestety w życiu bywa - nie zawsze jest kolorowo.
Od wielu lat kocham Wisłę i po takich meczach tylko się w tym przekonaniu utwierdzam. JJJBG!!!
|
Takie mecze na zawsze zostają w pamięci i nie można ich zapomnieć. Inaczej patrzę na wczorajszy, bo zdaję sobie sprawę jaki mamy skład. Ale porażek na Łazienkowskiej z 2003 i 2005 nie można zapomnieć. Mieliśmy wtedy lepsza drużynę niż legia, ale nasze gwiazdki nie podeszły do tych meczów z należytym zaangażowaniem.
Mecze z najmocniejszymi mamy za sobą. Teraz czekają nas spotkania z drużynami, które teoretycznie są w naszym zasięgu. Co oczywiście niczego nie przesądza, a świadczą o tym najlepiej nasze ostatnie mecze z dołem tabeli.