ToTylkoJa napisał(a):

|
Rzeźniczak nie zagrywał do Gurriera, piłka odbiła się od niego. Spalony ewidentny. Szukaj dalej teorii spiskowych. "Spalony" Sagana to normalnie przekręt stulecia. Byś się nie ośmieszał.
|
Logika pierwszorzędna

. Rzeźniczak nie potrafi opanować piłki i zagrywa w stronę Guerriera. Nie był nastrzelony z bliskiej odległości, tłumaczenie głupie w mojej ocenie. Spalony Sagana i tak pewnie większy niż Brożka na Łazienkowskiej w poprzedniej rundzie.