raindog napisał(a):

I nagle zrobiło się tu "Aktualni pracownicy"... i niedługo będzie kolejne kilkadziesiąt stron pieprzenia głupot.
Nie mówiąc już o tym zakłamywaniu rzeczywistości, że to Bednarz, a nie Cupiał jest inicjatorem całej akcji.
@bonawentura - trochę bujasz w obłokach. Nie bierzesz pod uwagę, że wielu spośród protestujących nie chodzi o wyniki sportowe. Ich motywacji należy szukać raczej w psychologii stada - ew. patrz psychologię rozwoju i pewne inklinacje dorastającej młodzieży - ich potrzeby, sposoby reakcji na otaczającą rzeczywistość itp. W każdym razie im chodzi o wymiar społeczny kibicowania, nie sportowy.
|
O Bingo!

Tak ciężko zrozumieć, że ludzie tak naprawdę mają też swoje potrzeby wynikające z istoty natury, czyli np. młodzież pełna energii poszukująca ekspresji wolności poczucia wspólnoty będąc w gorszej sytuacji ekonomicznej? Ale są też inne motywacje i należy je rozumieć. Ja rozumiem, że komuś kto ma 70 lat nie chce się przychodzić na stadion buntować się przeciwko rzeczywistości. On ma inne potrzeby. Rozumiem, że są też ludzie dla których Wisła to wynik sportowy lub np. sam mecz nie ważne na jakim poziomie. I to czy będzie zorganizowana społeczność kibicowska, zwarta, lojalna, kreatywna, mocna pod wieloma względami, to ich nie obchodzi, więc walą bojkoty. Ale dosz k urwy nędzy, jak ktoś insynuuje, że motywacją dla ludzi o mniej znanych ci wartościach jest chęć wparcia klub w bankructwo to mi się scyzor w kieszeni otwiera.
Ja nie wiem czy to piszą ludzie, którzy specjalnie prowokują jak swego czasu GrzegorzTS a ostatnio FraMat - to są prowokatorzy z krwi i kości, lubią jak komuś do pi erdolą? czy są po prostu głupi? Na prawdę nie wiem. To jest element psychologii który od pewnego czasu mnie trapi a zarazem fascynuje
raindog napisał(a):

|
Cała akcja nie zaczęła się od zakazów, tylko od ostentacyjnego rzucenia rac na murawę, a później ostrzelania stadionu. To trochę tak, jak napluć komuś w twarz i dziwić się, że ta osoba ją przy następnej okazji zasłania. ...zresztą po co ja to piszę.
|
No właśnie zastanów się. Po pierwsze nad chronologią i faktami - mniej ważne
Po drugie - ważniejsze.
Można zniszczyć dorobek całego sezonu przez ....a jakieś parę rac rzuconych na murawę

To jest mistrzostwo świata. Przypomina mi się takie trafne porównanie: Na Ból głowy - najlepiej ją uciąć ;-) Każdy mądry prezes przecież tak zrobi - to są maniacy! Zniszczyć wizerunek i atmosferę wokół klubu tylko dlatego, że pare rac poleciało na murawę, może tylko maniak! To jest chore! Ci ludzie którzy zamykają stadiony przez te race, to są ludzie chorzy! To są maniacy powtarzam! Ubzdurali sobie coś o tych racach i wkręcili następnych idiotów, którzy niszczą swoje kluby. Brawo! Tak budujemy fundamenty polskiej piłki! Super!
