Z parą Nalepa - Czekaj to trzeba się oswoić, bo to będzie nasza podstawowa para w przyszłym sezonie.
Jak kilka lat temu po boisku biegał niejaki Kew Jaliens to modne było w pewnych kręgach bardzo najeżdżanie na niego (bo blokuje miejsce) i hasło dawania szansy młodym Polakom.
Takim jak Nalepa i Czekaj. Dużo niektórzy pisali, że to nasza przyszłość. No i sprawdziło się.
Pomijając naszą przyszłościową parę stoperów to wróciła dobra Smudowa Wisła. Szkoda nawet powtarzać opis wciąż tych samych braków.
Dyletant na stołku prezesa. Zadufany w sobie amator na ławce trenerskiej. Żadnej mąki z tego nie będzie.
Tyle tylko, że dziś mamy efekt wieloletnich błędów Cupiała. A obydwaj panowie są tylko jednymi z wielu tych błędów.
Inna spawa, że dla Cupiała żadnej realnej alternatywy nie ma.